O mnie


Pani Rolnik czyli Ilona Wasieczko
Gdy myślę czasami jak mogłabym streścić swoją osobę w kilku wyrazach przychodzi mi na myśl określenie nieekologiczna ekolożka....
Mama Żuka, który wcale nie jest chłopcem i Hrabiego, ktory nim jest w 100%.
Żona Rolnika nie tylko z racji zawodu, ale i z wykształcenia i miłości do ziemi. 
Z wykształcenia mgr inż. ochrony środowiska; z lekką nutą pedagoga.
Kobieta, której credo życiowe to słowa pewnego wykładowcy - inżynier nie musi wiedzieć, inżynier musi wiedzieć jak wykombinować odpowiedź... 
Więc żyję by kombinować odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i kombinuję żeby żyć zgodnie z moimi przekonaniami.

2 komentarze:

  1. Fajny blog. Trochę poczytałam wyrywkowo i na pewno tu wrócę co jakiś czas. Ja też próbowałam się oduczyć przeklinać, gdy Młode były małe, ale za mało się starałam - najstarsza ma 13 lat a ja nadal używam dużo brzydkich wyrazów, ale co? nie piję, nie palę to choć se poprzeklinam haha. Pozdrawiam i zapraszam do siebie (belgianasznowydom.blogspot.be)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witaj serdecznie. Dziękuję za miłe słowa! Co do przeklinania - choć się uczę nie zawsze mi wychodzi, jak Żuka nie ma w pobliżu to nadal zdarza mi się sypnąć wiązankę ;) Rozgość się, zapraszam częściej, a do Was na pewno również zajrzę! pozdrawiam!

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)