środa, 5 kwietnia 2017

Wytrawne babeczki

Ci, którzy znają mnie choć trochę wiedzą, że lubię sobie dobrze zjeść. Dobrze i dużo.... Do małych porcji nawet nie siadamy, całą naszą czwórką. 
Niestety nie przedkłada się to na moje gotowanie, bo czas spędzony w kuchni jest dla mnie czasem straconym, zmarnowanym bezpowrotnie. 
Nie lubię długich wymyślnych potraw (znaczy jeść to lubię , ale niekoniecznie robić). Najlepsze zaś przepisy to te szybkie i niewymagające cudowania i stania na głowie - zwłaszcza jak się rządzi w kuchni z 2 dzieci....
Ostatnimi czasy odkryłam nowe zastosowanie w kuchni wielu rzeczy, które nijak z gotowaniem się nie kojarzą. I tak odkąd staram się gotować i piec z moim Hrabią zawsze mam pod ręką taśmę budowlaną lub inną jakąś supermocną, która zabezpieczy kabel, kurek od gazu czy płytę od piekarnika. Konieczna jest huśtawka lub krzesełko do karmienia - przynajmniej na czas otwierania piekarnika, lub odlewania wrzących ziemniaków. Bardzo pomocny stał się także youtube zwłaszcza jak się go ma w telewizorze - piosenki dla dzieci dobre na wszystko. Jak się nie ma w telewizorze bardzo przydaje się telefon z praktycznym uchwytem jakim jest listwa przypodłogowa z wyrwanym wkrętem i kołkiem - sprawdziłam (no chyba, że ma się prawdziwy stojak na telefon - to nie mam pytań....). 
Tak oto od jakiegoś czasu moje kucharzenie urasta do rangi wspinaczki na Mont Everest, przypominając momentami komedię przeplecioną chwilą grozy i napięcia, z patentami godnymi MakGajwera (czy jak on tam się nazywał).
Niemniej jednak gotować mi się udaje, z jednym dzieckiem i z dwójką, czasami nawet kotem plączącym się pod nogami i mężem klepiącym po tyłku.
Tym oto jak zwykle przydługim wstępem dobrnęłam do wytrawnych babeczek jakie ostatnio przyszło nam przetestować. Wytrawne - bo nie słodkie, a że w formie babeczek - zawsze to ciekawsza perspektywa na kolację niż zwykła kanapka.

Składniki:
250 g mąki - ja używam zwykłej, pszennej
200 ml. mleka
50 ml oleju
2 jaja
2-3 pomidory, sparzone, obrane, pokrojone w drobną kostkę
natka pietruszki - ilość zależna od upodobań, ja wrzuciłam duuuużo ok. 1/3 zamrożonego woreczka
około 100 g startego żółtego sera
1 łyżeczka sody
2 łyżeczki proszku do pieczenia
sól i pieprz, ew. inne ulubione przyprawy

Jaja, mleko i olej wrzucamy do miski i blendujemy na jednolitą masę. dodajemy posiekaną pietruszkę, pokrojone pomidory i starty ser. Mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Suche składniki mieszamy osobno i wrzucamy do przegotowanej wcześniej masy. Dokładnie mieszamy. Ciasta starczyło mi na blachę z 12 otworami na babeczki. Blachę wcześniej wyłożyłam papilotami do babeczek. Piekłam we wcześniej nagrzanym piekarniku do około 175 st. C 40 minut.

Babeczki smakiem przypominały mi trochę omlet. Są pyszne - jednakże na świeżo. Na drugi dzień pomimo tego, że spędziły noc pod przykryciem zrobiły się dość suche, aczkolwiek nadal były zjadliwe. Mimo wszystko polecam.

PR










6 komentarzy:

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)