czwartek, 16 lutego 2017

Poskromić pięciolatka

Między fiszerprajsowym pitu pitu i desperackim miauczeniem kota przebija się czasami Żukowe "nudzimisię".  Jej brat jest niekiedy łaskawy i pozwala jej dojść do głosu. Dużo naszego czasu i uwagi straciła odkąd pojawił się Hrabia. Mimo, że staramy się ogarnąć dwójkę to praca bez limitu czasowego sprawia, że Pan Rolnik czasami znika na cały dzień, albo i w nocy. 
Żuk dzielnie chodzi do  przedszkola, powiem nawet, że oprócz nieszczęsnego spania przedszkole lubi. Czasem jednak po weekendzie pełnym wrażeń, albo z gilem u drzwi zostaje w domu, dla odpoczynku i regeneracji. Pół biedy jak A. może spędzić z nami popołudnie i wieczór, gorzej jak komuś zachce się czegoś na przysłowiowe "teraz" i zostajemy sami. Wieczory są najtrudniejsze, bo Żukowa Panienka została nauczona zasypiania przy książce, a Hrabia jak typowy facet zasypia wtulony w maminy biust. Żuk w takie dni kładzie się z nami, częściej jednak muszę zorganizować jej jakoś samodzielny czas, bo ona jest jednak z tych co teorię"spanie jest dla słabych" powtarzają jak mantrę. Czym zajmuję moją pięciolatkę gdy muszę ogarnąć młodszego? Oto kilka moich sprawdzonych sposobów:

1. Bajki i filmy - zazwyczaj ratujemy się wieczorynką, mamy też odtwarzacz dvd i pokaźny stos płyt z bajkami, filmami dla dzieci i przyrodniczymi. Nie mam z tym problemu, że moje dziecko ogląda bajki. Nie robi tego stale, powiem nawet, że jak na typowego 5 latka robi to  rzadko. Niemniej jest to jedna z najprostszych form zajęcia czasu. 
Żuk uwielbia TVP ABC; starą pszczółkę maję i krecika, które ma na płytach, a także filmy typu mikro i makrokosmos, które również posiada. Wie jakich bajek nie powinna oglądać i kiedy należy wyłączyć telewizję czy odtwarzacz.
Ze swojej strony powiem, że polecam posiadanie odtwarzacza. Bajki na wyciągnięcie ręki i brak internetu, który jest dobrem, a zarazem wielkim niebezpieczeństwem dla dzieci. Choć nie ukrywam, że internet nie jest obcy mojemu dziecku.

2. Książki i gazety dla dzieci- mam cudowne dziecko pod tym względem. Potrafi wziąć wielki stos książek i oglądać obrazki. Godzinami ogląda te same książki i gazety. Bardzo je szanuje i niektóre po 5 latach nadal są w stanie bardzo dobrym. Ostatnio zaczyna próbować czytać więc odkryła nową frajdę z przeglądania. Wybiera sobie słówka i szyfruje, a później gdy już mam dla niej czas pokazuje mi z dumą co udało jej się odczytać.

3. Kolorowanki, rysowanie i ćwiczenia edukacyjne - Żuk nigdy nie była wielkim fanem kolorowanek, jednak ma czasami takie naloty, że potrafi godzinami ślęczeć nad jakąś kolorowanką. Ma ich cały kosz i jak tylko ochota ją najdzie to wybór jest wielki. 
W dostępnym miejscu umieściliśmy także ryzę papieru dzięki czemu jej wyobraźnia tworzy masę kolorowych obrazów. 
Ponadto staramy się choć 20 min. dziennie ćwiczyć rękę. Zrobiłam jej zeszyt edukacyjny, który już kiedyś pokazywałam. Żukowa Panienka go uwielbia - to chyba po mamusi, bo ja też takie zabawy lubiłam. Z jednej strony ma udekorować literę, z drugiej strony ma ćwiczyć jej pisownię i szlaczki, a w wolnym miejscu narysować obrazek. Zajęcia na cały wieczór.






4.Komputer, telefon i tablet - to chyba normalne w dobie naszego wieku, że dziecko korzysta z takich gadżetów. 
Na telefonie grała, jednak często kiedy usypiam młodszego lubię sobie poczytać to i owo w internecie więc te same gry zostały zainstalowane na tablecie. Na szczęście jeszcze nie ma potrzeby zaglądania do internetu, jednakże na czas jej korzystania jest on wyłączony. Gra w jakieś gry ze zwierzętami, układa puzzle, łowi ryby i gra na wirtualnym pianinku. 
Czasami dostaje do użytku komputer. Wtedy już bez internetu się nie obchodzi. Przy komputerze zazwyczaj robi zadania na edukacyjnym placu zabaw z języka angielskiego, na który uczęszcza. Komputer służy jej także do oglądania podwodnego świata, który jak wiecie uwielbia. Ostatnio znaleźliśmy stronę, która idealnie dopasowuje się do jej upodobań. Taka namiastka Akwarium Gdyńskiego, w którym to powinniśmy mieć już chyba kartę stałego klienta ....
Co do strony, jest to jedna z tych rzeczy, które również chciałabym Wam polecić. Balticarium - to projekt mający na celu ukazanie piękna naszego rodzimego Morza Bałtyckiego. Jego motto brzmi - "Rozbudzając wyobraźnię dzieci przenosimy je w bogaty świat Morza Bałtyckiego, aby odkryły jego tajemnice".
Na stronie znajdziemy zdjęcia i opisy zwierząt, kolorowe obrazki, gry. W związku z tym, że czytanie jest ostatnio na tapecie, największą frajdą jest przeglądanie opisów zwierząt i szyfrowanie jakie to zwierze. Dodatkową frajdą są filmiki przy niektórych zwierzątkach, może patrzeć na nie bez przerwy.
Jest też coś dla dużych, zaglądając tam dowiemy się o zbliżających się wydarzeniach promujących świat wody i ochronę środowiska, poczytamy "okołowodnego"bloga . Duży może też spełnić się w sferze przyrodniczego pismaka i jeśli ma do opowiedzenia jakąś ciekawostkę odnośnie morza lub zwierząt w nim żyjących może napisać do autorów, a jego tekst zostanie opublikowany. Jest to jedno z tych przyjaznych dla dziecka i rodziny miejsc, w które warto zajrzeć. Szczerze polecam!
https://www.balticarium.com/

                                                                     źródło:  Balticarium

Są to moje osobiste przykłady "cichej" wieczornej zabawy. Z premedytacją nie wymieniłam tu klocków, lalek i kucyków, gdyż nasza Żukowa Panna bawi się nimi tak intensywnie i dobrze, że w trakcie potrafi zapomnieć się i rżeć na cały dom udając konia barbie. Wie, że takie zabawy przy usypianiu brata powinny być pozostawione na później, a raczej wcześniej lub jutro....

A Wy jak sobie radzicie przy wieczornym ogarnianiu więcej niż jednego dziecka? A może macie poskromione dzieci które grzecznie idą do łóżek o 19.30 i zasypiają same?

Pozdrawiam słonecznie PR
PS. 33 dni do wiosny ;)

9 komentarzy:

  1. Mam tylko jedno dziecko, jak wiesz, też nauczona jest zasypiania przy książce, nadal...mimo swoich siedmiu lat :) Tez czasem sięgamy po bajki, tablet, nie da się tego uniknąć, ale tak jak Ty wybieramy dla niej rzeczy wartościowe, edukacyjne i myślę, że mojej pannie spodobałoby się podglądanie morskich stworzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci że zanim pokazałam stronę Młodej sama spędziłam na niej kilka godzić oglądając i podziwiając. a co do czytania dobrze że lubią słuchać, to najwartościowsza zabawa z dzieckiem. Hrabia jak na razie od książek mi ucieka. codziennie staram się mu czytać a on woli rozkręcać, kombinować, wspinać się....ech każde dziecko jak widać jest inne

      Usuń
  2. Z tych samych sposobów korzystam dla Tin, gdy muszę zasnąć Oli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że moje sposoby są dość uniwersalne i w powszechnym użytku :)

      Usuń
  3. Moje dwie usypiały zawsze razem, bo to tylko 2 lata różnicy. Zawsze czytałyśmy bajki a młodsza Tercia od pierwszych dni lubiła słuchać głosu mamy, bo przeco nie rozumiała za bardzo bajek chyba. Młody jest młodszy dużo lat od sióstr i całe szczęście, bo ten diabeł zainteresował się książkami dopiero w wieku 4 lat, a spanie od urodzenia uważał za nudne i nie spał ciągiem dłużej niż pół godziny w nocy, ani za dnia.Nie wyobrażam sobie jak przy nim mogło by przeżyć młodsze dziecko i czy w ogóle 😤. Mój umie sobie sam włączyć internet w telefonie (w każdym!) i zainstalować nowe gry ze sklepu czy odinstalować (ma się siostry nastolatki c'nie). Na swoim kompie ma ustawione dziecinne konto microsoft (świetna sprawa choć konfiguracja jest męcząca) a poza tym nie ma ograniczeń i sam wybiera co na nim robi (ograniczeniem naturalnym jest tylko 7-8 godzin w szkole, skąd wraca jak z wojny - głodny, brudny i zmęczony) Polecam Ci grę darmową Toybox (pudełko z zabawkami na pulpit) prosta gra do pobrania z netu a zabawa wyśmienita tylko jak się dziecko zacznie śmiać ze skaczących piłek to nie jest cicho niestety. Mój lubi też strone z tv nickjunior tam są gry i bajki, poza tym edukacyjną tutejszą (poleconą przez szkołę computermeester ale to po nl) oraz kilka polskich gdzie są kolorowanki online, czytane bajki i piosenki, no i bajki oraz piosenki z yt we wszystkich językach świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak siostry nastolatki to cud dla młodszego i niekiedy kara Boska dla rodzica.... za to że tyle zwlekał ;) haha. z tym niespaniem to wiem o czym mówisz moja Panna z tego samego sortu ;). ps. uwielbiam czytać Twoje komentarze, są takie prawdziwe i życiowe. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. U nas aktualnie jest odwyk od tabletu :) Dzień trzeci zaliczony. Kradnę pomysł z dekorowaniem literek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie że kradnij, powiem Ci że nie myślałam że to będzie dla niej taka zabawa :)

      Usuń
  5. U nas aktualnie jest odwyk od tabletu :) Dzień trzeci zaliczony. Kradnę pomysł z dekorowaniem literek:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)