niedziela, 14 sierpnia 2016

Recyklingowe zabawy - sowa mądra głowa

Tak się dziwnie składa, że najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy w łazience... Czy to w wannie czy na tronie.... Być może wynika to z faktu, że jest to 5 minut wolności od całego świata, bo uprzedzę pytania - nie, nie chodzę z dziećmi do toalety. Inną teorią na ten temat może być to, że jestem jakąś podświadomą rusałką albo innym starodawnym utopcem, a łazienka z racji posiadania wanny i częstego moczenia się w niej zbliża mnie do naturalnego środowiska występowania.... Choć podejrzewam, teoria wolności umysłu jest bardziej prawdopodobna i realna...A może jednak to zapach chloru, który uwielbiam, a którego zdecydowanie nadużywam w łazience działa na mnie twórczo....?
Udając ostatnio rusałkę...znaczy się wróć - mocząc się ostatnio w wannie i relaksując w te moje dosłownie 5 minut wolności rzuciła mi się w oczy tekturowa rolka po papierze toaletowym. I zabłysła żarówka w głowie, a zwoje poprostowane przez cudowny stan ciążowy coś jakby drgnęły i zaczęły się zwijać i wracać na swoje miejsce, bo jak zmarnować taki skarb?
Wróciłam więc z łazienki z rolką, a mąż wymownie spojrzał i zapytał bardziej w sumie siebie jak mnie "ciekawe co za nowy zwierz z nami zamieszka". No i podpowiedział!
Proszę państwa przedstawiam Wam rodzinę Sów na 1000+, albo jak kto woli rodzinę z mamą sową zajmującą się dziećmi przez co nie może iść do pracy, a zarobki taty są tak niskie, że w gratisie mają 1500+....
Jak zwał tak zwał - oto pomysł na zajęcie dziecka, albo zajęcia z dzieckiem, wybór pozostawiam Wam.

Materiały:
-tekturowe rolki
-farby
-klej
-kolorowy papier
- u nas ruchome oczka, wyciory, filc









Pozdrawiam PR

4 komentarze:

  1. Z codziennych rzeczy można wyczarować istne cuda, wystarczy tylko trochę wyobraźni i chęci do zabawy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, a jak ma się w domu przeziębionego przedszkolaka to jest to świetny pomysl na zajęcie mu nudnego czasu....pozdrawiam!

      Usuń
  2. Sowa z kwiatkiem wymiata :)
    Ze też Tobie jeszcze chce się bawić w takie rzeczy....podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta jest akuram moja, ale szczerze ja tego nie robię, tylko przygotowuję a większość z tych rzeczy robi Żuk pod moim nadzorem....ma przy tym świetną zabawę :)

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)