sobota, 12 marca 2016

Czekoladowe kulki

Jak już pewnie zauważyliście nie raz sprzęty w tych czasach produkowane są po to by dotrwały do końca gwarancji, później mają za zadanie najzwyczajniej w świecie paść.... Jak to mówią jest popyt jest podaż....czy coś w ten deseń.
 Tak więc mój wielce szanowny, ukochany przeze mnie, miłością nieodwzajemnioną jak widać, telefon postanowił raz, a skutecznie utrudnić mi życie. Każda próba dzwonienia lub korzystania z internetu została niecnie i szpetnie przerwana na rzecz odpoczynku jaśnie pana telefona..... Z komputerem się nie lubię, więc jakoś tak samoistnie przeszłam w stan power off i mam w dużej mierze odwyk od internetu. 
Jaśnie pan telefon za to wyjechał na przymusowe 30todniowe wakacje do serwisu i pozostał mi tylko stary, mężowski alcatel z guzikami, na którym pisałam ostatnio smsa około 20 minut...Wiecie taki powrót do przeszłości, albo prehistorii - jak kto woli. 

Żebyście jednak o mnie nie zapomnieli postanowiłam choć na chwilę przysiąść i pokusić Was na małe co nieco. W końcu to jedno wychodzi mi ostatnio najlepiej.

Moja propozycja na ten weekend to czekoladowe kulki, zwane potocznie kasztanami, szybkie i proste w przygotowaniu (choć jak tak sobie przeanalizuję tę nazwę to nie do końca jest ona zachęcająca, powiem szczerze brzmi dwuznacznie....). Masa na kulki idealnie nadaje się jako baza pod wszelkiego typu desery w pucharach czy serniki na zimno. Idealne połączenie z galaretką, a nawet owocami. Ostrzegam, będzie słodko.....a nawet bardzo słodko.

Choć ostatnio spożywaliśmy ją w postaci sernika na zimno z owocami i galaretką Wam pokażę wersję podstawową, bazową, a tylko od Was zależy w jakim kierunku ją wykorzystacie. Życzę smacznego wszystkim miłośnikom czekolady - zwłaszcza tak wielkim jak nasze małe stadko ;)

Składniki:
- suchary
- czekolada do smarowania na kanapki
- w przypadku kulek ciemne lub słodkie kakao (wg. upodobań) lub wiórki kokosowe, polewa, posypka - na co tylko macie ochotę

Suchary mielimy lub kruszymy - na szczęście posiadam coś takiego jak wielofunkcyjny robot kuchenny, który wyręcza mnie w wielu czynnościach. Do zmielonych sucharów dodajemy masę czekoladową w takiej ilości by można było po wymieszaniu uformować z niej kulki - ostrzegam lepi się do rąk i nie jest to wbrew pozorom takie proste. Na koniec obtaczamy kulki w czym nam się tylko podoba - u nas kakao rozpuszczalne, słodkie, jakby tej słodyczy jeszcze mało było ;) można wstawić do lodówki lub zamrażarki na trochę żeby  masa się ścisnęła.

A propo kasztanów - pamiętam z czasów wczesnej młodości jak mama robiła takowy przysmak , a raczej przysmak pod takową nazwą. Wiem, że bazą były kruszone herbatniki, reszta niestety umknęła w czarnej dziurze wspomnień. Może ktoś pamięta i chciałby się podzielić przepisem przywracającym młodość na magiczne 30 sekund jedzenia?


Wszystkiego słodkiego życzę PR









36 komentarzy:

  1. O sucharki mnie zaskoczyły! Nie mam takiego zmyślnego robota, więc zrobię sobie jakieś inne kulki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz Tomka i jego dobre chęci gwarantuję Ci że wystarczy :)

      Usuń
  2. Aż chce się zjeść! :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, zaspokajają potrzebę słodkości na dłuuugi czas :)

      Usuń
  3. Trzeba wypróbować :) ja dziś też tworzę w kuchni będzie przepis na pewno na stres ciasto (jak wyjdzie)haha

    OdpowiedzUsuń
  4. Też robię takie słodkości z sucharów, herbatników lub ryżu dmuchanego a ostatnio robiłam z pszenicy, moi panowie uwielbiają takie łakocie, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo ryż dmuchany z krówkami - mmmm szyszki to się chyba zwało! narobiłaś mi ochoty!

      Usuń
  5. Wyglądają kusząco:)
    Czasami odwyk od tv czy internetu korzystnie wpływa choć osobiście lubię choć kilka minut dziennie poserfować;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smakuje obłędnie! a co do odwyku, to fakt czasami nie zaszkodzi ;)

      Usuń
  6. Zrobiłam i muszę przyznać, że znakomicie mi wyszły.
    Przepyszne ! ;)


    Zapraszam do mnie na nowy wpis i KONKURS
    http://juliettapastoors.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) miło mi to przeczytać! na pewno zajrzę! pozdrawiam!

      Usuń
  7. Wow, nie znałam przepisu z sucharkami! Grzeszne myśli mi teraz chodzą po glowie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami wolno sobie pozwolić sobie na chwileczkę zapomnienia....

      Usuń
  8. Z sucharami to jest niezła myśl. Dotychczas myślałam, że tylko z petitków i biszkoptów można robić te kulki (kasztany, ziemniaki czy co tam sobie państwo chcecie). Do nutelli można też dodać mascarpone a kulki nabić na patyczki (albo rurki do napojów), namoczyć w roztopionej czekoladzie i wytarzać w jakiejś posypce (cukiereczki, kokos, pokruszone ciastka) i mamy cake popsy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooooo matko! teraz to dopiero pobudziłaś moje kubki smakowe!

      Usuń
  9. Ta masa to mój stary patent na lody ciasteczkowe :) Dodanie łyżki tego cudu do pucharka lodów waniliowych, kakaowych, kawowych... gwarantuje uwielbienie w oczach dzieci :)
    Czasem zamiast sucharków wykorzystuję kruche herbatniki zbożowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mmm z lodami, tak - lody miętowe i żyć się chce!

      Usuń
  10. ależ pyszności!! Uwielbiam wszystko co czekoladowe :) wyobrażam sobie połączenie tych smaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my jesteśmy takimi łasuchami że nie wiem czy jeszcze takie egzemplarze jak my to istnieją na świecie....jak to się mówi byle dużo i gęsto! ;)

      Usuń
  11. ..oj żarłabym :D smaka narobiłaś, wieszzzz?! :P :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola! to ile to roboty? ja wiem że niewiele! pędź dogodzić sobie i mężusiowi ;)

      Usuń
  12. Kurde idę robić bo akurat coś słodkiego bym zjadła a nic nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania! tylko uważaj! bo uzależniają ;)

      Usuń
  13. Jej, pamiętam je z dzieciństwa! ♥ U mnie ostatnio desery to dość spory problem - mój małżonek uparcie od początku roku nie jada pszenicy i wszystkiego, co zawiera cukier... Dlatego kombinuję, gimnastykuję się i czasem wychodzi tak, że sama obżeram się słodkościami. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola! korzystaj póki możesz później jakoś tak kiepsko będzie znaleźć rozgrzeszenie na takie występki ;) Mam nadzieję że czujecie się dobrze? wielki dzień coraz bliżej :)

      Usuń
  14. Kiedyś robiłam takie czekoladowe kulki - miałam przepis na "trufle malinowe w białej i ciemnej czekoladzie", ale miałam w domu z tych składników tylko ciemną czekoladę, więc wyszły zwykłe kulki czekoladowe :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No to pokusiłaś-udało ci się :)
    Co do telefonu...nie wyobrażam sobie powrotu do pisania smsów na takim "guzikowcu" :) Oby Twój telefonik wrócił do Ciebie jak najszybciej!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. guzikowce to zło! a kuleczkę zrób i zjedz, poprawia humor! :)

      Usuń
  16. Ja jakiś miesiąc temu miałam problem z telefonem. Nawet roku nie przeżył. Jak się okazało poszła płyta główna. Najbardziej brakuje mi tych zdjęć, które już nie odzyskam. Co do kulek takie proste i dobre. Chyba sobie zrobię w niedzielę dzień rozpusty:) Chrzanić zdrowe odżywianie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja raz na jakiś czas też wychodzę z założenia że chrzanić zdrowe odżywianie i pozwalam sobie na co tylko mam ochotę....mój telefon też roku nie przeżył :(

      Usuń
  17. O litości, na diecie jestem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachowałam się jak gówniarz....pójdę do kąta... ;)

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)