piątek, 19 lutego 2016

Mazurskie Agro Show 2016

Mija właśnie tydzień od jednej z większych imprez rolniczych organizowanych w naszej części kraju - pora na podsumowanie okiem kobiety. 13 i 14 lutego już po raz drugi na Warmii i Mazurach odbyło się Mazurskie Agro Show. Jakże romantyczny termin - szczególnie dla każdego rolnika zakochanego w swej pracy. 
Pierwsza uwaga taka od serca - jak dla mnie jeden z lepszych terminów gdyż wiadomo, że zima to okres mniejszej intensywności prac w gospodarstwie, a co za tym idzie większej dyspozycyjności. 
Proszę Państwa - brawa dla organizatorów.  Jeśli już doszliśmy do nich wypadło by wspomnieć, że organizatorem jednej z największych imprez rolniczych w naszym kraju - Agro Show -  odbywających się co roku we wrześniu na lotnisku w podpoznańskich Bednarach jest Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych. 
Kilkukrotnie miałam okazję być w Bednarach i za każdym razem jestem zachwycona techniczną stroną tejże imprezy - jak dla mnie porządek od parkingów po ścieżki na wystawie przy tak wielkiej imprezie w sześciostopniowej skali ocen jest na piątkę z plusem. Czemu nie  6? Bo zawsze znajdzie się coś co zaszwankuje i dałoby się poprawić. 
Targi w Ostródzie jak można wywnioskować po nazwie są drugim (właściwie trzecim - bo jest jeszcze Zielone Agro Show) dzieckiem tejże samej organizacji. Miło mi, że mogę to stwierdzić także po porządku i organizacji, a nie tylko z nazwy.
Zeszłoroczna edycja, która była pierwszą, wydaje mi się, że została zorganizowana w celu "analizy rynku", bo była dużo skromniejsza. W tym roku samo zaproszenie, które otrzymaliśmy pocztą było imponujące i w podwójnym wydaniu. Oprócz kilku hal maszyn i firm bezpośrednio lub pośrednio związanych z rolnictwem nowością była ZAGRODA, w której to największą radochę miały chyba dzieciaki, bynajmniej nie te wiejskie. 
Nie od wczoraj wiadomo, że nasze tereny kraju traktowane są troszkę zaściankowo, tym bardziej cieszył widok tak dużej ilości wystawców. Można powiedzieć, że impreza może wkrótce osiągnąć rangę jednych z większych i ważniejszych rolniczych spotkań w regionie, a może i kraju, gdyż zainteresowanie nią przerosło chyba oczekiwania samych organizatorów i wystawców. 
Strona techniczna i organizacyjna bez zarzutów. Wielkie brawa także dla władz Ostródy - gdyby nie to, że taki obiekt jak ARENA powstał - nie byłoby możliwości i miejsca na zorganizowanie targów, w dodatku w terminie zimowym, gdzie teoretycznie powinien być śnieg i mróz.
Wystawcy - to osobna bajka. Oprócz wielu profesjonalistów znających się na branży i swoim fachu hala przepełniona była skąpo odzianymi hostessami, co mnie osobiście - żeńskiej części polskiego rolnictwa - razi. Wiem, że to w celu zwrócenia uwagi na swój produkt - wiadomo, młode, jędrne i piękne zawsze przyciąga uwagę, ale czy na prawdę sprzedawcy mają rolników za kompletnych idiotów, którzy wybiorą ich np. pług, ciągnik czy inną maszynę tylko dlatego, że siedziała na nim okrakiem młoda hostessa? Oprócz tego, że większość z nich wróci do domu, w którym internet już dawno jest standardem i przeczytają na forach o eksploatacji, serwisie i kosztach części zamiennych, mają także tyle oleju w głowie, że nie będą się narażać swoim małżonkom, żeby wybierać na ładne oczy, OCZY, czy nogi...... Także na temat młodych jędrnych hostess mówię stanowcze - PFFFF nie tędy droga.
Drugą sprawą były maszyny - tak jak poznańskie pola cechuje równość w każdym calu tak nasze warmińsko - mazurskie tereny przeplecione pagórkami, słupami i oczkami wodnymi potrzebują maszyn o trochę innej specyfikacji. Nie dla nas wielometrowe hedery w kombajnach - możemy sobie co najwyżej oślinić brody marząc o takich, czy wielkie traktory z wielometrowymi pługami, które niestety nie podołają naszym górzystym glinom. Co prawda te największe maszyny robią równie ogromne wrażenie jak one same ale jadąc na targi (przynajmniej my) jedziemy w konkretnym celu, nawiązać kontakty i wyszukać maszyny, które nas interesują....gorzej jak tych maszyn nie ma, są za to takie, które w naszych ciężkich warunkach nie podołają..... Poza tym dużo jest rolników małoobszarowych, którzy ciężkiego i ogromnego sprzętu nie potrzebują, a są na tyle świadomi, że cenią sobie nowoczesność i rozwijającą się technikę. Maszyn dla takich gospodarstw moim zdaniem było stosunkowo mało.
Jak każda większa impreza i ta przepleciona była także tanią chińszczyzną, rękodziełem i produktami pobudzającymi ślinianki (szczególnie ciężarnej). Taki standard ostatnimi czasy. Choć nie ukrywajmy, że dzięki temu dzieciaki, których było mnóstwo, miały rozrywkę.
W moim subiektywnym odczuciu impreza była jak najbardziej udana. Ilość osób jaka odwiedziła targi potwierdza tylko określenie, że także potrzebna. Organizatorzy zapowiadają, że w przyszłym roku w lutym znów się spotkamy w Ostródzie - co bardzo cieszy. Więcej o Agro Show możecie poczytać na stronie TU.
Pozdrawiam PR
ps. za jakość i ilość zdjęć przepraszam, nie byłam w stanie dźwigać lustrzanki i w nastroju do robienia zdjęć. Uchwyciłam kilka kadrów telefonem - niestety musi Wam to wystarczyć.
 Zeszłoroczna wzmianka o targach - TU
















9 komentarzy:

  1. Wielość traktorów mnie zachwyciła, Tymka z resztą też, postanowił nawet zostać rolnikiem! Jedyny argument, żeby opuścić arenę, byl taki, że odwiedzimy ciocię na wsi i obejrzymy u niej traktory! Więc na wiosnę wpadamy! ;)
    Za to zagroda moim zdaniem to lipa, te biedne owce kulące się w rogu klatek że strachu, świnie wyciągane na wybieg masakra (mamusiu dlaczego te świnki tak strasznie płaczą?), no nie podobało mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem tak, byliśmy dzień po Was i to dość wcześnie bo zaraz po otwarciu - zwierzęta wyglądały na bardzo zrelaksowane, może po tej ilości ludzi jaką zobaczyły przez cały dzień sprawiały wrażenie przepłoszonych? a co do Tymka - oczywiście, nawet wujek go powozi traktorem...może i Żuk się podzieli i da pojeździć jej prywatnym? Zapraszamy!

      Usuń
  2. ..wszelkie maszyny rolnicze wzbudzały we mnie podziw i ciekawość, chociaż wiedzę mam na ich temat nie dużą i czysto teoretyczną ;) Myślę, że nie nudziłabym się na takiej imprezie, chociaż z rolnictwem nie mam nic wspólnego :) Na pewno wszystko bym uwieczniła w kadrach :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! następnym razem pojedziesz ze mną jako mój nadworny fotograf! i z Twoimi zdjęciami naszą relację będą udostępniać we wszystkich gazetach rolniczych!

      Usuń
  3. Jako absolwentke Akademii Rolniczej zawsze mnie interesowały takie klimaty :) Następnym razem jak będziesz się wybierać do Bednar - to zapraszam na kawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w tym roku z Mini A. raczej się nie wybierzemy ale będe miała na uwadze i z chęcią skorzystam! Także! Uważaj co proponujesz....;)

      Usuń
    2. Spoko, spoko, nie rzucam słów na wiatr :) Zaproszenie aktualne bezterminowo :)

      Usuń
    3. może nie w ty roku, ale w przyszłym czemu nie :)

      Usuń
  4. Ja na Agro Show byłam rok wcześniej. Bardzo fajny event, można zobaczyć wiele ciekawych maszyn. Jeśli potrzebujesz relację znajdziesz ją tutaj http://www.agropolska.pl/aktualnosci/polska/agro-show-przyciaga-jak-magnes-tysiace-rolnikow-w-bednarach,1351.html :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)