piątek, 8 stycznia 2016

Orzech gwarancją mądrości?

Jedz orzechy, będziesz mądra - miała w zwyczaju powiadać mi mama we wczesnej młodości. Zważywszy na fakt, że uważa się iż już 3 orzechy włoskie dziennie pokrywają nasze dzienne zapotrzebowanie na kwasy omega-3 miała chyba trochę racji.

Niezaprzeczalnym faktem jest ich kaloryczność, wysoka kaloryczność - jednakże gdy zagłębimy się w lekturę na temat ich dobroczynnego wpływu widmo kalorii przestaje nas gnębić na rzecz zdrowego rozsądku. Oprócz nienasyconych kwasów tłuszczowych i białka (w dietach bezmięsnych wprowadza się je głównie ze względu na nie - podobno spokojnie mogą zastąpić białko zwierzęce), zawierają także magnez, pierwiastek któremu przypisuje się obniżanie poziomu adrenaliny, a co za tym stoi obniżają poziom stresu.

Należy jednak pamiętać o tym, że lubią uczulać i to silnie. Dlatego też w przypadku dzieci zaleca się by miały ukończone przynajmniej 13 miesięcy w momencie wprowadzania ich do diety. 

Najczęściej dostępne orzechy:

* laskowe - od lasu po przydomowe podwórza ciągną się szpalery leszczyn. Jest tak popularną rośliną w naszym kraju że nikomu nie trzeba tłumaczyć jak wygląda. Każde dziecko i każdy dorosły wie jak wygląda orzech laskowy.  Oprócz wysokiej zawartości zdrowych kwasów tłuszczowych orzechy te wyróżniają się niskim indeksem glikemicznym. Zawierają magnez, potas, wapń, żelazo, cynk, miedź, wit. E, oraz kwas foliowy. Zaleca się spożywanie orzechów i oleju z nich tłoczonego w profilaktyce miażdżycy.

*włoskie - w ostatnich latach stały się popularne na równi z laskowymi. Większość przydomowych podwórek i sadów zdobią  ich dorodne drzewa, które dość dobrze zaaklimatyzowały się w naszym klimacie. Przypisuje im się wiele zalet - między innymi poprawę trawienia i łagodzenie stanów zapalnych, poprawę pracy mózgu i koncentracji. Są bogatym źródłem witamin z grupy B, wit. A, PP, potasu, niacyny, żelaza i magnezu. 

*nerkowce - zmora alergików, podobno lubią uczulać. Nie zmienia to jednak faktu ich bogatego składu, w który wchodzą między innymi żelazo, magnez, miedź, nienasycone kwasy tłuszczowe, fosfor i cynk. Ich delikatny i lekko słodki smak uważany jest za najsubtelniejszy ze wszystkich orzechów.

*pistacje - najczęściej dostępna forma to prażone, które niestety mają mniejszą wartość pokarmową od nieprażonych. Są uważane za bogate źródło błonnika, wapnia, fosforu, witamin z grupy B, wit. E i B-karotenu. Uważa się, że pomagają regulować poziom cukru we krwi.

*migdały - przypisuje im się korzystny wpływ na układ odpornościowy. Uważa się je za jedne z najszlachetniejszych orzechów. 20% ich składu to białko. Są bogatym źródłem fosforu i magnezu, wit. B2 i E. Ze względu na bogactwo jednonienasyconych kwasów tłuszczowych uważa się je za obniżające poziom cholesterolu we krwi. Ponadto sa bogatym źródłem błonnika.

*fistaszki - z botanicznego punktu widzenia nie są orzechami, a nasionami rośliny strączkowej. Opisuje się je w literaturze jako bogactwo białka, wit. E i kwasu foliowego. Jednakże są podobno jeszcze większą zmorą dla alergików niż nerkowce.

Ponadto na naszych rynkach dostępne są bez problemu takie orzechy jak: pinii ( tak na prawdę są to nasiona sosen, bogate w białko, cynk i magnez); makadamia ( wyjątkowe bogactwo jednonienasyconych kwasów tłuszczowych, dzięki czemu uważane są za obniżające ryzyko zakrzepicy); pekan (zwane orzeszkami amerykańskimi, są bogatym źródłem cynku i pestkowcem z punktu widzenia botaniki).

O czym należy pamiętać:

1. Ze względu na właściwości uczulające orzechów zaleca się ich umiarkowane spożywanie - kilka razy w tygodniu. Jednakże lepiej stosować je jako przekąskę, a nie dodatek do potraw np. do płatków śniadaniowych, czy sałatek.

2. Najlepsze orzechy to te w żaden sposób nieprzetworzone - bez soli i nieprażone, a już na pewno nie w czekoladzie!

3. Wysoka kaloryczność - np. orzechy nerkowca w 100g mają około 550 kcal.

Orzechy, zwłaszcza laskowe, są takim moim prywatnym, dobrym wspomnieniem dzieciństwa z ojcem - a niestety tych dobrych chwil z ojcem nie mam za wiele w pamięci. Pamiętam jak zabierał mnie na spacery do lasu lub tzw. wąwozu i że nieodłącznym elementem tych naszych prywatnych pieszych wycieczek było siedzenie pod leszczyną i zajadanie się świeżymi orzechami....

 Pozdrawiam PR


28 komentarzy:

  1. Uwielbiam laskowe i nerkowca! :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nerkowce zjem, ale nie przepadam za nimi, za to laskowe to najlepiej świeże, jeszcze zielone bym jadła....

      Usuń
  2. Uwielbiam orzechy i dlatego jakis czas temu też o nich napisalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wcale nie ściągam! ;) ja też lubię orzechy i to bardzo!

      Usuń
  3. Ja się najadłam włoskich podczas pobytu u teściowej :). Co prawda nie wiem, czy zwiększą one moją tzw. inteligencję, ale były pyszne i to jest najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sabina, jesteś fabryką, produkujesz kolejne pokolenie, niech na zdrowie i mądrość dla maluszka będzie :)

      Usuń
  4. Moje ulubione to orzechy nerkowca i pistacje - mogłabym je wcinać tonami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pistacje to i ja bym mogła tonami, niestety najbardziej lubie te solone (a one już niekoniecznie zdrowe...)

      Usuń
  5. Uwielbiam nerkowce. Orzechy to samo zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jadam, choć wolę laskowe i włoskie, z tych bardziej egzotycznych zajadam pistacje.

      Usuń
  6. Od kilku dni mam ochotę na pistacje! Muszę sobie w końcu kupić. Lubię też orzechy nerkowca. Czyli wybieram te najdroższe :D Swojego czasu jadłam dużo migdałów. A na fistaszki akurat podejrzewam, że jestem uczulona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś mówiono że jak się ma na coś ochotę to znaczy że organizm tego potrzebuje i się tego domaga....szkoda że ta reguła nie tyczy się słodyczy... ;)

      Usuń
  7. Uwielbiamy orzechy! Cała nasza trójka. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za ten wpis przypomniałaś mi żeby kupić migdały albo włoskie do owsianki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ proszę bardzo! cała przyjemność po mojej stronie!

      Usuń
  9. Uwielbiam orzechy laskowe i pistacje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też - laskowe świeże, zielone a pistacje (niestety) solone....

      Usuń
  10. Kocham wszystkie bez wyjątku, jednak pistacje ulubione, tylko cena mi się mniej podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no fakt cena nie zachęca, ale jak się pomyśli o ich smaku to jakoś tak mniej zaczyna przeszkadzać :)

      Usuń
  11. Orzech doooobryyyy, mózg luuuubiiii ;)
    Pozdrawiam - Michał z Rolnicy.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam wszystkie bez wyjątku, ale nerkowce, pistacje i laskowe najlepiej takie świeże... hm....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytam - świeże laskowe i ślinotok gwarantowany!

      Usuń
  13. Za orzechy pokroić bym się nie dał, ale takie w sałatce z np. miksem sałat, ogórkiem zielonym, pomidorkiem koktajlowym, papryką, rzodkiewką i serkiem pleśniowym to ja bardzo poproszę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz w sałatkach za to wolę słonecznik, jakoś bardziej mi podchodzi....

      Usuń
  14. Uwielbiam orzechy ale moja wątroba już nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śmiem twierdzić że wątroba została wymyślona na złość człowiekowi....wredna jest i tyle i żyje swoim własnym odrębnym życiem....

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)