piątek, 20 listopada 2015

Warmińsko - Mazurskie Spotkanie Blogerów po raz 5

Od miesiąca przebierałyśmy nogami na samą myśl, że znalazł się pretekst do spotkania (przynajmniej ja przebierałam, z tego co mówiła, Ona również). Poprosiłam Ją żeby wysiadła przed Olsztynem. I tak miałam po drodze żeby ją zgarnąć ze stacji (no tabene nie wiedząc gdzie ta stacja się znajduje - szczegół). Zawsze to 20 min. więcej na pogaduchy. Panicznie bałam się, że nie będziemy miały o czym rozmawiać, albo że moja odwaga i otwartość zatną się, a ja nie będę mogła wydusić z siebie słowa... Na szczęście Ona tyle gada, że nawet jakbym się zacięła (co oczywiście nie nastąpiło) to i tak by tego nie zauważyła ;) Powiedziała, że dla mnie wysiądzie nawet w szczerym polu, nie była chyba świadoma swych słów, bo kiedy wysiadła na stacji (a raczej powinnam napisać "stacji") minę miała lekko przerażoną. Chyba trochę uspokoił ją widok mój i mojego samochodu.... Niedziela była idealnym uwieńczeniem tygodniowego urlopu. Spędziłam ją w doborowym towarzystwie mojej językowej guru Matki Prowincjonalnej.
Wspólnie zasiliłyśmy szeregi Warmińsko - Mazurskiego Spotkania Blogerów, które to za sprawą Roksany przyniosło wiele ciekawych informacji. Podstawą spotkania były dzieci i to głównie o nich rozmawiałyśmy przez cały dzień - ubezpieczenia na życie (Pramerica), zasady żywieniowe i błędy popełniane w rozszerzaniu diety u dzieci (Pani dr inż. Hanna Płuszka z Poznania),  Głodni Zmian  zachęcali do wsparcia ich akcji w walce o darmowe porady dietetyczne dla kobiet w ciąży i małych dzieci (więcej informacji i petycja na ich stronie internetowej),oraz stomatologia dziecięca w pigułce - na co zwracać uwagę by zapobiegać próchnicy, a nie ją leczyć (dr Milena Długozima z Krainy Zdrowego Uśmiechu).
Co tu dużo mówić - masa wspaniałych kobiet (jedne z nich wreszcie miałam okazję poznać, z niektórymi po raz kolejny mogłam się spotkać, a niektóre dzięki spotkaniu poznałam), dobre jedzenie, ciekawe wykłady i szczytny cel jakim była licytacja na rzecz podopiecznych Fundacji Przyszłość dla Dzieci. Zwykła, a zarazem niezwykła niedziela....
PR













 O najmłodszych uczestników dbali animatorzy z Groszków i Warmiolandii.








Partnerzy/sponsorzy spotkania:
KD Meble 

12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. wiesz, moja niewyparzona buzia doniosłaby pewnie wszystkim gdyby tak nie było ;)

      Usuń
  2. Mi też super się w wszystkimi rozmawiało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, drugi ważny punkt! Wreszcie poznałam prowokatorkę mej twórczości nijakiej! Cieszę się że tam byłyśmy obie :) Bardzo mile mi się z Tobą rozmawiało i mam nadzieję że jeszcze się kiedyś spotkamy!

      Usuń
  3. Super :) Juz na FB widziałam , że spotkanie ci się udało :) Matka Prowincjonalna relacjonowała na bieżąco :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha no przecież mówię że Ona dużo gada. Było świetnie :)

      Usuń
    2. Kurka wodna, żebyś teraz mogła zobaczyć banana na mojej twarzy, mówię Ci poprawiał mi humor na caaaaly dzień. Ale jest jeden mały problem, mam wrażenie ze ja prawie w ogóle nie gadalam, tak bardzo się kontrolowana, bo przed wyjazdem Mąż musiał jedno zastrzezenie: "tylko daj innym kobietom dojść do glosu". Czyli jednak natura silniejsza i wyszło szydło z worka. Nawet jak to pisze to.miche cieszę od ucha do ucha. Mam nadzieję na serię takich fajowych spotkań 😃

      Usuń
    3. Kasia! przebieram nogami na następne!

      Usuń
  4. Ja licze, że jeszcze się kiedyś spotkamy ale ja nie będę już miała na kolanach dziecka. :D Chętnie przyłączyłabym się do Waszej żywej dyskusji. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda że miałaś tak mało czasu dla nas, jednak każda z nas w twojej sytuacji też najpierw zajęła by się dzieckiem a później znajomymi. Zapraszam do siebie i bez okazji! daleko nie masz :)

      Usuń
  5. Fajna relacja z perspektywy babskiej, internetowej przyjaźni. A w tle obawa niczym przed pierwszą randką czy spotkaniem z mentorem :) :)
    A jeżeli masz ochotę, to zapraszam na moją relację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłam widziałam już oczywiście! Tyle że z telefonu, komentować nie mogę :)

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)