środa, 4 listopada 2015

365 odcieni roku

Do niedawna jeszcze południe raczyło nas ciepłymi promieniami słońca ogrzewającymi naszą skórę. Przypominało nam to skutecznie dobre chwile tego lata. Jednakże zimne wieczory i poranki dają znać o tym, że na świecie zapanowała jesień.  Podkopała się jak nornica i powoli, ale skutecznie wyssała soki lata. Stopniowo, niepostrzeżenie....no z wyjątkiem tych spadających temperatur i usychających liści. Wyszła z ukrycia i na stałe zapanowała nad światem, można rzec, że właśnie nam króluje....Zasnuła świat mgłą, dla podkreślenia swojej wielkości. Lato zaś przepędziła na inną półkulę, by tam zabawiało ludzi swoją nagością i ciepłem. Władza uderzyła jej do głowy i tylko czekam na moment kiedy niepostrzeżenie swymi grubymi butami nadejdzie i rozdepcze ją zima, jak małego robaczka... 
A potem, rozsiądzie się wygodnie biała dama, na ławce przed domem jak na tronie, wydobędzie oszronione berło, a z długiego płaszcza posypie się biały pył. Każde skrzypnięcie ławki będzie nam przypominać o jej obecności. Swą puchatą czapą przysłoni słońce i znów go nam zabraknie na wiele długich i ciemnych dni.
Gdy już sytuacja stanie się na tyle beznadziejna, że jedynym rozwiązaniem nasuwającym się na myśl będą psychotropy na depresję, a zima jak wcześniej jesień straci swoją czujność myśląc, że nic i nikt nie może jej ruszyć z miejsca, bosymi stopy przyjdzie wiosna. Na przekór zimie rozsieje białe kwiecie, które poprzebija śnieg i sprawi, że ziemia złapie oddech. 
Ziemia, matka nasza, która nas karmi, znów zacznie tętnić życiem.
I tak w koło trwa ta swoista plejada czterech gwiazd, które za wszelką cenę próbują udowodnić, że każda z nich jest najważniejsza i najpiękniejsza.  Każda rok w rok raczy nas nowościami, myśląc że dzięki temu wygra tegoroczne wybory miss.
A my? Będziemy doświadczać coraz to nowych rozrywek, niekoniecznie przyjemnych i cieszyć się chwilą lub kląć pod nosem złowieszczo na aktualnie panującą pannę...
Coroczna plejada gwiazd. 
365 dni zmian. 
Oby na lepsze....
PR



20 komentarzy:

  1. Pięknie to napisałaś. Na depresję polecam solarium. Sama nie lubię ale pomaga. Sprawdziłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, a w tym solarium to coś jest, że czasami 5 min potrafi naładować bateryjki :)

      Usuń
  2. ale musi trochę ta ziemia odpocząć...., a my z nią. Po całym sezonie wiosenno, letnim do ostatnich dni przed zmianą czasu, do ostatnich promieni słońca ganialiśmy po świeci, pędziło nas tempo. Teraz możemy spokojnie zasiąść na kanapie, obejrzeć Teleexspres, pójść na wieczorny spacer na cmentarz, zajrzeć do sąsiadki, usiąść spokojnie z lampką wina w dłoini, porozmawiać...................

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie to opisałaś :-) aaa i zdjęcia super.. od ostatniego się nie moge oderwać.. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze to ujelas. Pory roku zmieniaja się tak szybko... dopiero co narzekalam na upał a teraz bym wcale ciepłem nie pogardzila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zdążysz dobrze zamknąć oczu a za chwilę mamy 3 miesiące później....:)

      Usuń
  5. Ej...pięknie to napisałaś:) Ja uwielbiam jesień więc depresja mi niestraszna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję, wiesz u mnie zły nastrój rośnie wprost proporcjonalnie do zmniejszającej się intensywności pracy - minie na wiosnę ;)

      Usuń
  6. nie miewam depresji, Lubię te zmieniające się pory roku, choć w tym pędzie czasem ciezko je zauważyć. Ale warto przysiąść i poobserwować. Mądry post napisałaś, gratuluję spostrzeżeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję, zarumieniłam sie normalnie tyle pochlebstw jednego dnia!

      Usuń
  7. Jak pięknie to ujęłaś! Ja lubię niezmiennie każdą porę roku i naprawdę szczerze przepadam w zachwycie, gdy nadchodzi nowe. Jednak moje serce zawsze mocniej bije, gdy zbliża się okres przedświąteczny i śnieg... dużo śniegu... ♥ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg! Czekamy z Żukiem z niecierpliwością! Białe święta to nasze marzenie odkąd się urodziła!

      Usuń
  8. Piękny wpis. Nie lubię jesieni :/ teraz uratuje mnie tylko śnieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! my też nie możemy sie doczekać śniegu, wtedy nawet jak słońca nie ma to jakoś tak milej bo jaśniej.

      Usuń
  9. Kurcze, dziewczyno ty to nawet o pogodzie umiesz tak napisać, że nie mogłam wzroku od monitora oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ty za to potrafisz komplementować jak mało kto!

      Usuń
  10. Ale pięknie to ujęłaś to super!!!!

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)