sobota, 24 października 2015

Wybuch nuklearny, radioaktywny grzyb i tupiący kot...

O 5.30 obudził mnie łomot. Mój Małżonek z założeniem zrobienia tego cicho wybył z domu. Tak jak dzieci mają czujniki komfortu nie dając rodzicom złapać oddechu, żony mają czujniki oddalenia, bo od razu mi sie oczy otworzyły. Na szczęście wrócił.... z prezentem, i stosem pocałunków. No na niego to zawsze można liczyć. Choć nie ukrywam, że gdyby nie On to by bym pewnie zapomniała.... 
Właściwie to kładłam się z postanowieniem zapomnienia, jak zwykle nie wyszło ;) Facebook prawdę Ci powie, a ostatnie jego praktyki przypominają nawet o rzeczach. o których usilnie starasz się zapomnieć. Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział - strzeżcie się, bo internet wszystko przyjmie i nie zapomina.....
Skoro zostałam już obudzona w tak miły sposób postanowiłam, że jednak wstanę i niepewnie otworzyłam jedno oko. Żadnego nuklearnego wybuchu chyba nie było, myślę że towarzyszył by mu jakiś huk. Jednak oprócz intensywnego tuptuptuptup czterech łapek naszego kota w środku nocy nie słyszałam nic..... 
A. poszedł do pracy, a ja zasiadłam przed wschodnim oknem z gorącą herbatą i patrzyłam na rozpoczynający się dzień. Na tle każdego nowego porannego promienia nie zauważyłam wielkiej chmury radioaktywnego smogu..... Gdy zrobiło się już całkiem jasno okazało się także, że ziemia się nie rozstąpiła.....Proszę Państwa zakończył się kolejny mój rok, skończył się limit na 20 z przodu i nie było katastrofy na skalę światową. Możecie zacząć spać spokojnie, koniec świata nam nie grozi.....
Jestem starsza o rok, uboższa o 9 dwudziestek i szczęśliwa....Chyba wszystko jest na swoim miejscu.
To będzie dobry dzień.
Pozdrawiam PR

19 komentarzy:

  1. Jak kończyła 30 lat to wszyscy dzwonił i pytali jak się czuje. Gydy mówiła, że tak samo jak wczoraj gdy miałam jeszcze 29, byli zawiedzeni.
    Najlepszego kochana po tej stronie lustra jest tak samo jak po tamtej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Karola u mnie z tymi telefonami było bardzo podobnie....choć patrząc na wyniki wyborów nie wiem właściwie czy świat się nie zawalił...jakoś tak się zbiegło w czasie ;)

      Usuń
  2. Życzę ci samych pięknych dni!!!! Młoda jeszcze jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! szczególnie za to "młoda"

      Usuń
    2. No wiesz, prawdę ci napisałam , jestem starsza od Ciebie, to wiem co piszę :))))))

      Usuń
    3. ponoć mamy tyle na ile się czujemy :) my piękne i wiecznie młode ;)

      Usuń
  3. Wszystkiego pięknego! I tego Ci życzę, abyś każdego dnia czuła, że jesteś po prostu szczęśliwa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! tego i sama sobie życzę, żeby być po prostu szczęśliwym :) a reszta sama się ułoży!

      Usuń
  4. Spóźnione 100 lat! Wszystkiego co NAJlepsze!!! Samych radosnych dni i spełnienia marzeń! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponad 8 lat żyję z trójką z przodu i zapewniam Cię, że się da. Powiem więcej, jak się człowiek zaweźmie to potrafi się czuć jakby miał z przodu nadal jedynkę i zachowywać się adekwatnie do tego czucia... (a ludzie niech mówią co chcą). Czego i Tobie życzę na to nowe dziesięciolecie i co najmniej 70 kolejnych. Wszystkiego najlepsiejszego - zdrówka, niekończącego się humoru i wielu słonecznych dni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, czuję w kościach dalej 22, po tym co napisałaś chyba wszystko ze mną w porządku :) dzięki!

      Usuń
  6. Piękny wiek, fajnie byłoby znowu cieszyć się trójką z przodu. Cóż teraz zostaje tylko raz na jakiś czas wstawiać ją z tyłu :(. Wszystkiego co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ps. cieszę się że wróciłeś :)

      Usuń
  7. Zazdroszczę wschodniego okna. Cieszę się, że tu dotuptałam. Widzę niesamowitą wrażliwość na swiat i energię, która z zaskoczenia wyłazi tu i ówdzie. No i ł ączę się z tą Twoją trójką z przodu swoją trójką;)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)