poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Recyklingowe zabawy: w kolorowym świecie motyli

Dotąd myślałam, że najlepsze pomysły w mojej głowie rodzą się gdy spływa po niej odświeżająca fala wody czyt. pod prysznicem. Przeświadczenie to skończyło się z dniem wczorajszym gdy sprzątając łazienkę znalazłam rolkę po papierze toaletowym. Już wiem, że to nie dzięki wodzie i kąpieli, to po prostu łazienka ma na mnie taki wpływ. Wena przybywa jak szalona. Może przeniosę się po prostu z komputerem do niej i będę Was zasypywać toną tekstów codzień?
Reasumując - gdy zacznę dodawać po dwa posty na dzień zapewne mam rozstrój żołądka i zacumowałam między pralką, a zlewem na tronie - na bank!
Ale, ale co z tą rolką?
Oczywiście, że recyklingowe zabawy, bo cóż innego mogło by mi wpaść do głowy w momencie znalezienia śmiecia?

Materiały:
Rolka od papieru
Tektura
Kubki o różnej wielkości i ołówek
Farby i pędzel
Wycior lub kolorowa tasiemka
Nożyczki

Co robimy?
MOTYLA!

Tekturę wykorzystuje z dużych kolorowanek i bloków rysunkowych. Ta ostatnia strona aż prosi się o to by coś z niej zrobić. Tym razem nie używałyśmy kleju. Zrobiłam dziurki w skrzydłach, które powstały z tektury i w rolce z jednej strony. Skrzydła odrysowałam z kubków - 2 duże i dwa mniejsze. W związku z tym , że miałam srebrne wyciory wykorzystałam je do połączenia elementów i do zrobienia motylkowi czułków (pierwotnie do połączenia miałam zamiar wykorzystać kolorową tasiemkę).  Element dekoracyjny należał w większości do Żuka - malowała farbami.
Zabawa dla młodszych - z rodzicem, konieczność wycinania nożyczkami czyni ją z lekka niebezpieczną, dla starszych dobry sposób na usprawnienie rąk. Wiele możliwości ozdobienia czyni ją pobudzającą dla wyobraźni - oprócz farb można użyć wydzieranek, bibuły, naklejek i wszystkiego co da się przykleić albo trwale nałożyć na użyte materiały.
Oczywiście polecamy PR i Żuk











23 komentarze:

  1. Świetne ;) ja z tych rolek zrobiłam sobie segregator na długopisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz że też o tym ostatnio myślałam; w ogóle trzeba przyznać to papierowi toaletowemu że rolki po nim dają dużo możliwości i sposobów wykorzystania... :)

      Usuń
  2. Świetnie Wam wyszedł ten motyl. Z tak prostych i dostępnych produktów można wyczarować cuda ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :) może nie jest idealny, ale uwielbiamy robić coś z niczego, w dodatku niskim kosztem :)

      Usuń
  3. Macie talent dziewczyny ;)
    Ja w czascah dzieciństwa rolkę po papierze wykorzystywalam do robienia ludzikow. Ubranka z kolorowego papieru, włosy z bibuły i gotowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się że w czasach naszego dzieciństwa było dużo więcej zabaw manualnych rozwijających wyobraźnię, teraz po prostu kupuje się dzieciom zabawkę edukacyjną i liczy na to że to wystarczy...

      Usuń
  4. Super motylek, u nas rolek pod dostatkiem, więc może też się skuszę :). Naprawdę mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) a co do Twojego motylka - Gaję na pewno ucieszy możliwość użytkowania farb :)

      Usuń
  5. Ja niestety nie mam ręki ani cierpliwości do takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to przychodzi z czasem - jak będziesz miała swojego małego człowieka któremu będziesz chciała urozmaicić dzień to i szyć na maszynie jak ja się nauczysz, w końcu barbie nagie chodzić nie mogą ;)

      Usuń
  6. suuper :) muszę podkraść pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki i proszę bardzo! nie krępuj się. tylko się później pochwal swoim motylkiem!

      Usuń
  7. Motyl jest fenomenalny! Ja natchnienia dostaję wychodząc np na kijki! Jak jeszcze kiedyś będziesz miała "kryzys blogowy" i nie daj Boże będziesz chciałą skasować blog to ci przypomnę byś zabierała laptopa czy coś do łązienki i tam ten kryzys przeczekała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jeszcze zaserwuj mi kopa w d..ę - pozwalam Ci! dziękujemy!

      Usuń
    2. Dwa razy nie mów, już ci kiedyś pisałam, że jeszcze nigdy nie byłam w Twoich okolicach :) ale póki co, szukaj natchnienia w łazience :))))

      Usuń
  8. Też robiłam z dzieciakami na zajęciach motylki z rolek, ale skrzydełka były z talerzyka papierowego- polecam dla maluchów, co nie trzeba wycinać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz nie pomyślałam o talerzykach, a tych tektur z bloków, kolorowanek i tym podobnych mamy mnóstwo, aż żal je wyrzucać.

      Usuń
  9. Super :) Moje dziecię ostatnimi czasy jest wielką fanką plasteliny i ciastoliny:) Niebawem pewnie zainteresuje się również takimi dziełami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja znudziła się już ciastoliną, choć powiem szczerze że jej zachwyt trwał bardzo długo. teraz ma napady ciastolinowe, które zazwyczaj kończą się źle dla dywanu (ale to szczegół). Farby to chyba druga miłość dzieci, zaraz po nożyczkach ;) polecam!

      Usuń
  10. Moi synkowie kiedyś z rolek zrobili zajączka, kurczaczka i chyba wiewiórkę :) A poza tym mają garaże dla hot willsów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my zrobiłyśmy zajączka, a później rolki służyły jako tunele i tor przeszkód w zabawie szklanymi kulkami, ale garaż? uważam że to świetne i kreatywne rozwiązanie!

      Usuń
  11. ... bo łazienka to takie magiczne miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)