piątek, 12 czerwca 2015

Wibrator jako niezbędne wyposażenie kuchni.

Pewnego dnia o poranku, pierdyknąwszy swoją 16letnią beemką w 2 europalety doszło do mnie, że chyba pora zbadać wzrok. Później spojrzałam w lustro i tylko potwierdziłam swoje przypuszczenie, bo po głębszej analizie widoku jaki mi się ukazał, stwierdziłam, że odrosty me pokrywa cała masa srebrnych nitek. Oczywiście na okulistę mam jak zwykle jeszcze czas....a właściwie to go ciągle nie mam, za to odrosty przykryłam ciemną farbą, dla świętego spokoju ducha mego. 
Dzień ten zaczął się dość dziwnie, a towarzyszyło mi przeświadczenie, że chyba nic mnie już w życiu nie zdziwi. W jakim byłam błędzie myśląc w ten sposób wiem oczywiście tylko ja. 
Zacznijmy od początku - mając godzinę do odebrania Młodej z przedszkola postanowiłam skonsumować w spokoju obiad i włączyć wreszcie telewizor, który służy nam głównie do oglądania Mai, Smerfów i Maszy. Już dawno zrezygnowaliśmy ze wszystkich płatnych satelit na rzecz małej naziemnej antenki o wyglądzie wibratora..... Każdy nowo przybyły do naszego domu z lekkim zawstydzeniem pyta zawsze o to, co wisi przy oknie..... Nosz kur....cze przecież wibratora w centralnym miejscu kuchni bym nie trzymała - w sumie to go nawet nie potrzebuję..... Doszliśmy wraz z A. do wniosku, że to co proponują nam w ramach tv naziemnej (czy jak się to tam zwie) nam w zupełności wystarczy, gdyż i tak praktycznie tego nie oglądamy. Siadłam więc z tym obiadem przy kuchennym stole włączyłam, grające pudło....... i prawie się zadławiłam. 
Serio! 
Zobaczywszy mężczyznę o pseudonimie Rajmund, skocznie wyśpiewującego diskopolową pieśń o zmyślnym tytule "czekoladowa lala" przypomniało mi się dlaczego nie oglądam telewizji. Później było już tylko gorzej - trudne sprawy, szpital i im podobne programy - kto to w ogóle ogląda? A na koniec paskudne ryje przy korycie.
Jeść się odechciało, żyć się odechciało, wolę jednak oglądać bajki, z nich zazwyczaj płynie jakiś morał, a mądrość w najprostszej postaci można po prostu dostrzec.
Z bezsensownych przemyśleń chciałam jeszcze wtrącić przysłowiowe pięć groszy do truskawek - chluby naszego kraju zaraz po jabłkach. W związku z tym, że na swoje nadal czekamy, a oczywiście najbardziej się chce jak nie ma, zdarza nam się je kupować. Przeglądając ostatnio zawartość koszyczka z truskawkami nasunęło mi się na myśl, że słoma znajdująca się między owocami, rzekomo służąca jako wyściółka na polu wygląda mniej więcej tak jak skrapianie fermowych jajek gównem (przepraszam) w celu upozorowania ich na wiejskie i ekologiczne....Nie wiem skąd taki wniosek, jakoś tak nienaturalnie w tej łubiance wyglądała.
Na koniec mojego nic nie wnoszącego w Wasze życie wywodu, chciałam Wam pokazać pewien filmik, który zawsze poprawi humor, bez względu na to w jak podłym nastroju jesteście. Padłam jak obejrzałam, właściwie za każdym razem padam jak na to patrzę...
Pozdrawiam PR!

39 komentarzy:

  1. heheh uśmiałam się fajny filmik. A c do tv to my również rzadko oglądamy, a jeśli już to faktycznie są to bajki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że udało mi się poprawić Ci humor :)

      Usuń
  2. Haha dobra jesteś:) Humor mi się z ranka poprawił

    OdpowiedzUsuń
  3. Padłam jak przeczytałam. Potem się podniosłam aby filmik obejrzeć i znowu padłam.
    Rozbawiłaś mnie do łez i poprawiłaś popsuty piątkowy humor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest! jest! jest! i o to mi chodziło :)

      Usuń
  4. Ale super filmik. Trzeba przyznać, że tv niestety nie oferuje nic ciekawego. Nie wspomnę o okresie wakacyjnym, gdzie abonenci obejrzą wszystkie możliwe powtórki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko na te 2 m-ce to powinni w ogóle wyłączać tv. bo na wymioty zbiera od tych powtórek chłamu....

      Usuń
  5. Trudne sprawy itp miałam okazję obejrzeć w formie maratonu, gdy leżałam w szpitalu a współlokatorka między wyjściem na papierosa nie wyobrażała sobie oglądać czegoś innego poza tego typu programami. Głowa mi pekała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to był jakiś pokój tortur chyba.... współczuję!

      Usuń
  6. wiesz, cos w tym jest!! my tez oglądamy tv tylko wtedy gdy córka ogląda bajki :) wieczorami mamy swoje serila e wnecie albo jakies filmy na kompie i tyle! a jak słyszę, kiedy na dole teściowa ogląda cały dzień programy o których ty piszesz to na wymioty mi sie zbiera :( za to w każdą niedziele rano teść funduje nam koncert disco polo w tv!! zwariować można!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my seriale też w necie oglądamy, jakoś tak wygodniej. a co do disco polo - jedyne co moge rzec to współczuję i proponuję stopery do uszu :)

      Usuń
  7. Ależ mi poprawiłaś humor od rana tym filmikiem!

    OdpowiedzUsuń
  8. ..a więc nie tylko ja mam awersję do tv :D uff.. bo niektórzy znajomi się krzywią jak mówię, że nie mam żadnych anten i nie oglądam tv.. a służy mi on tylko do oglądania filmów i bajek z netu :D ..i jakoś mi nie tęskno za programami telewizyjnymi typu "(Brudne) Trudne sprawy" (jak już wymieniłaś w poście) to jest masakra jakaś!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogóle nie wiem jak można takie rzeczy oglądać? i jeszcze się tym podniecać.....grrrr

      Usuń
  9. Dziękuję za poprawienie humoru ;)

    P.S. I My oglądamy bajki... :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Już rano mi się przewinął przed oczami Twój wpis i spojrzawszy na tytuł, pomyślałam sobie, co ta nasza Ilona kombinuje :)? Wiedziałam jednak, że to jakaś prowokacja z Twojej strony, ale takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam :). A w telewizji same głupoty, czy to polskiej, czy włoskiej, więc lepiej na nią nie tracić czasu. Filmik ekstra ha ha:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze to ujęłaś Sabinko - lepiej nie tracić czasu i życia na takie pierdoły jak TV. a z tą prowokacją to miałaś rację :)

      Usuń
  11. Hahaha, pierwszy raz tu zajrzałam, nieźle się ubawiłam. Też nie oglądam tv, bo zawsze potem się boję. Same oszołomy, trudne sprawy (o co k.. chodzi?), szpitale, a w najlepszym wypadku afery, wypadki, podatki i inne tragedie. Odrostów też udaję że nie widzę, coś w tym jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) witaj serdecznie - rozgość się i zostań z nami na dłużej :) cieszę się że poprawiłam Ci humor!

      Usuń
  12. Uwielbiam filmy Remi'ego! :D My ze swoją miłością do sitcomów zazwyczaj oglądamy Comedy Cetral lub Comedy Central Family. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Remi wymiata; choć i Wardęgą nie pogardzę. Pozdrawiam również!

      Usuń
  13. Tv nie oglądam już dawno. Nie ma nic ciekawego. Nawet tych starych bajek. Na okrągło seriale do południa powtórki a po południu i wieczorem premiery seriali i mam-talenty. Żadnych programów edukacyjnych, bardzo mi brakuje programu z ćwiczeniami (w niemieckiej tv takie coś widziałam), programów przyrodniczych, edukacyjnych w ogóle, czegoś mądrego ogólnie a nie różowej papki. Więc dlaczego mam płacić za coś co oferuje mi marmoladę intelektualną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyrodnicze wyłapujemy czasem na jedynce - kocham czubównę! bajki te stare lecą często na tvp abc - uwielbiam, siedzę z otwartym dziobem i odkrywam na nowo ostatnio rumcajsa :)

      Usuń
  14. Coś w tych truskawkach jest! Ile ja się nawyrzucam tej słomy :p
    A taki szpital ogląda babcia i jedna, drugiej przekazuje informacje, ze ten umarł na to, tamten chory i tak się leczy, a inny przebral się za babę i żonę zdradza z facetem. Wszystko biorą do siebie, że to na faktach a później maja milion rad na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słoma używana jest do ściółkowania pola, żeby owoce były czystsze, ale ta w łubiankach wygląda jakby celowo była tam wkładana - nie wiem po co. Nie wiem czemu te durne programy wywołują w ludziach tyle emocji, jakby swoich problemów mieli mało.

      Usuń
    2. dla niektórych takie programy - to jak dla nas blogi :) podglądamy co się dziej u innych :D

      Usuń
  15. U nas podobnie, tv służy do oglądania bajek. Czasem bym chciała nawet coś obejrzeć, ale kurcze, nie ma co!!!!!! Żadnych satelit nie posiadamy, mija się to z celem. Lepiej na spacer iść niż oglądać tv i czas marnować...
    A truskawek nie kupuję, na zimę przetwarzamy a latem mamy swoje. Te kupne często smakują jak papier.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już mam swoje truskawki wiec kupowanie na szczęście zakończone :), a marnowanie czasu to najlepsze określenie tv.

      Usuń
  16. nie wiem na co ja patrzyłam, ale nie zauważyłam takie eksponatu w kuchni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mogłaś!? mojej dizajnerskiej anteny nie zauważyć! ;)

      Usuń
    2. hm... pomroczność jasna normalnie

      Usuń
    3. mój blask Cię oślepił, przyćmił wszystko inne.... :)

      Usuń
    4. dokładnie tak jak mówisz :)

      Usuń
  17. LOL, już dawno się tak nie uśmiałam :D Uwielbiam te Twoje teksty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) a dziękuję! cieszę się że udaje mi się poprawić Wam humory!

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)