środa, 10 czerwca 2015

Przygody z książką 2: Znienawidzona nauczycielka alfabetu.

6 (sześć) kartonowych kartek i 26 (dwadzieścia sześć) podwójnych puzzli ze znienawidzoną przeze mnie, małą, samolubną świnią. Uczę się alfabetu - seria ze świnką Peppą - zagościła ostatnio w naszej małej kolekcji książkowo - puzzlowej.
W słynnej sieci sklepów rymujących się ze stonką zagościły przed dniem dziecka nowe propozycje dla dzieciaków. Jedną z nich, która szczególnie rzuciła mi się w oczy była książka z puzzlami do nauki liter.  W przystępnej cenie około 25 zł, zapakowana w lekko niezdarne pudełko kartonowa książeczka posiadająca w sumie z okładkami 6 kartek. Na każdej ze ston (wykluczając okładki) widnieją litery z alfabetu wraz z obrazkiem przedmiotu zaczynającego się na daną literę, obrazem sytuacji i zastosowaniem ów przedmiotu w praktyce i prostym zdaniem zawierającym w sobie to dane słowo.
Choć jest kilka rzeczy, które mi się w książeczce nie podobają ogólną ocenę jaką bym jej wystawiła to bardzo dobry minus.
 Z moich zastrzeżeń - szkoda ze litery są drukowane i tylko duże; jeśli ktoś jest mega fanem peppy to będzie wiedział, że słoń nazywa się Emilka, a "e" przy słoniu go nie zdziwi, my z Żukiem staramy się jednak ograniczać do wielkiego minimum oglądanie tejże bajki więc byłyśmy trochę tym zaskoczone, ale od tego jest rodzic żeby wytłumaczyć. Patrząc na trójkąt, bongosy i tamburyn dorosły od razu wie, że doszedł do literki "i", niestety trzylatkowi chwilę zajmuje dedukcja.... bardziej by się spodziewał indyka, igły lub Indianina niż instrumentów. Kimono przy "k" też nie jest tak oczywiste jak kot czy krowa, ubranie przy "u" powinno być bez bohatera i nieszczęsne "ź", które można przecież przedstawić za pomocą źrebaczka czy źdźbła trawy....a nie pazia :/
Ogólnie książeczka jest kolorowa, pełna bohaterów z filmu, co jest szczególną zaletą dla małych fanów i bardzo dobrej jakości. Jej twarde kartonowe strony czynią ją odporną na zniszczenie....aczkolwiek nie niezniszczalną. Dodatkowym atutem są puzzle - litera+obrazek nawiązujące do tekstu, również dobrej jakości i łatwo składalne. Dobry pomysł na wspólną zabawę wraz z nauką za rozsądną cenę.
Jeśli chcielibyście obejrzeć nasze poprzednie zabawy alfabetem zapraszam - TU i TU.
Czy kupiłabym ten zestaw wiedząc o tych kilku niedociągnięciach? Zdecydowanie tak, bo pomimo tych kilku szczegółów bawimy się nim wybornie.
Polecam PR i Żuk.

 Wpis powstał w ramach projektu: Przygody z Książką - organizowanego przez Dziką Jabłoń.








26 komentarzy:

  1. My mamy takie z liczbami też fajne, moja córka chętnie się tym bawi i przy okazji coś zostanie w głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam do wyboru - stwierdziłam że skoro z liczeniem do 10ciu nie mamy problemów to pora poćwiczyć coś czego jeszcze do końca nie umiemy i nie rozumiemy, dlatego padło na literki.

      Usuń
  2. tez nie znosze tej świnki.....ale!!!! Sama forma książeczki z puzzlami to świetne zestawienie :) a jak te puzzle moga nauczyc dzieciaczka literek to juz w o ogóle bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego ją kupiłam - pomimo tego że nie pałam do niej sympatią....uważam że jest to jedna z lepszych form nauki przez zabawę.

      Usuń
  3. Mam taką samą, ale po włosku. Gaja ją uwielbia, sama składa puzzle i uczy się alfabetu, bo z liczeniem już od dawna sobie radzi. Bardzo fajna pozycja.

    U nas Peppa na razie przegrywa z Maszą, ale generalnie nic do kreskówki, ani postaci nie ma, choć wierzę, że może denerwować tym chrząkaniem :).

    Myślę sobie, że może kupię polskie wydanie, na pewno się przyda.

    P.S. Tutaj książka sprzedawana jest podwójnie- alfabet i liczy razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja tak sobie myślę że ta Twoja Gaja to mała zdolniacha :) i ze mądrze robisz ucząc jej dwóch języków.

      Usuń
  4. Oh, jak ja nie lubię Peppy i jak bardzo nie rozumiem jej fenomenu... Ale tak jak przedmówczynie pomysł na książeczkę całkiem przyjemny. Byłabym zachwycona taką książeczką wydaną pod banderą Sary i kaczorka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sary i kaczorka też nie lubię (może dlatego że trochę tej bajki nie rozumiem), choć uważam że ogląda się ją przyjemniej niż Peppę. A Peppa działa mi na nerwy.....strasznie!

      Usuń
  5. Bardzo fajne literki puzzle są z serii CzuCzu- cena 19,90 a można je w promocji wyrwać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, CzuCzu rządzi:)

      Usuń
    2. domyślałam się Gosiu że to powiesz :) faktycznie seria CzuCzu przebija wiele innych!

      Usuń
  6. Patrzę na tą stronę z "Ź" i nie mogę dojść do tego dlaczego nie wybrali innego słowa :D
    A tak, książeczka wygląda bardzo fajnie. Nic nie mam do Peppy, może dlatego, że jej nie oglądamy :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może dlatego że opracowywana była gdzieś za granicą chyba...? Myślę że jakby Twoje dziecko zmuszało Cię do oglądania tejże świnki to szybko byś ją znienawidziła.....i to taplanie się w błocie....masakra!

      Usuń
  7. Czasem autorzy tego typu publikacji powinni je szerzej konsultować na etapie tworzenia z rodzicami dzieci, dla których są one przeznaczone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to było opracowane chyba gdzieś za granicą.....wiesz taka chińska produkcja na cały świat ;)

      Usuń
    2. Nie znoszę chińskiej produkcji w wersji drukowanej. Nic innego z Chin mi nie przeszkadza, ale w książkach dla dzieci drukowanych w Chinach nagminnie zdarzają się błędy ortograficzne i literówki, bohater w połowie opowiadania zmienia imię, a czasem trafiają się nawet strony w innym języku... Dramat!

      Usuń
    3. niestety mój błąd - najpierw kupiłam a później zaczęłam analizować, chińszczyzny też nie znoszę, ale niestety w tych czasach znaleźć coś nie chińskiego jest nie lada wyczynem

      Usuń
  8. Moja córka byłaby zachwycona takimi puzzlami, kilka książek ze Świnka Peppą już mamy, a Mała ja uwielbia i jest to jedyna bajka, którą ogląda regularnie, bo w domu włączamy telewizor dopiero gdy dzieci idą spać lub w razie "awarii", np. gdy dziewczynki są chore i trzeba je zatrzymać w łóżku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u nas rzadko tv gra, a jak już to zazwyczaj Maja i smerfy co mnie bardzo cieszy. Swojego czasu Mała miała fazę na Ciekawskiego Georgea - świetna bajka.

      Usuń
  9. A moje dziecko zamiast książki ma starszego brata :) A tak poważnie to pomysł na puzzle super i chyba zakupię coś podobnego Młodemu bo ostatnio ma straszne ciśnienie na naukę na jaką literę zaczyna się dany wyraz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dziecko niestety starszego rodzeństwa mieć nie będzie....może kiedyś ewentualnie młodsze :) a co do zestawu, pomimo tych kilku niedociągnięć, stanowi dobrą zabawę dla Młodej więc polecam z czystym sumieniem.

      Usuń
  10. Też tak kiedyś do tego podchodziłam, że przy literkach powinny być słowa, które od razu kojarzą się z tą literką, ale po kilku miesiącach korzystania z różnych zestawów do nauki literek zmieniłam zdanie. Teraz widzę w tym sens, bo Mati zna dzięki temu więcej słów i możemy się bawić w wymienianie słów na tą samą literę. Dziecku to nie przeszkadza, a nawet pomaga, bo znacznie łatwiej wymówić "paź" niż "źrebak" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie może masz i rację; choć nie podoba mi się to że wszystkie wyrazy są w jednym schemacie, tylko ten nieszczęsny paź odstaje....

      Usuń
  11. Nie wiedziałam, że Peppa uczy alfabetu. I to polskiego. Dajmy jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no daliśmy; nawet dobrze się z nią bawimy. Najważniejsze że nie ma żadnych efektów dźwiękowych z jej głosem, śmiechem i chrumkaniem....to duży plus ;)

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)