piątek, 1 maja 2015

Jesteś dorosły, czy tylko tak Ci się wydaje?

 Dorosłość, okres życia człowieka, w którym osiągnął odpowiedni rozwój fizyczny i psychiczny, pozwalający mu na decydowanie o swoim losie, odpowiadanie za samego siebie, podejmowanie działalności produkcyjnej i społecznej.

Zastanawialiście się kiedyś nad tym kiedy właściwie zaczyna się dorosłość?

1. Kiedy kończysz 18 lat?
Wydawałoby się, że wtedy człowiek staje się pełnoletni i zaczyna nowy etap w życiu zwany dorosłością.... Oczywiście wszyscy wiemy, że to g.... prawda, a 18 latek ma tak samo niepoukładane w głowie jak 17, 16 czy 15 latek..... (za chwilę okaże się że 20, 21, 22... latek też - ale zacznijmy od początku). Więc magiczna cyfra 18 nie zmienia właściwie niczego w naszym życiu. No może prawie niczego, bo gdy się na nią czeka czas dłuży się strasznie, za to po jej przekroczeniu zaczyna zasuwać nieubłaganie, każdy rok coraz szybciej.

2. Kiedy kończysz szkołę średnią?
Kolejna bzdura oczywiście. Wychodzisz ze szkoły, która Cię do niedawna nużyła i okazuje się, że albo musisz iść na studia, nie mając pojęcia co chcesz w życiu robić i jakie wybrać, albo iść do pracy, bo na te studia Cię nie stać. Wcale nie jest to równoznaczne z byciem dorosłym....

3. Kiedy kończysz studia?
Taaaa studenckie życie nie sprzyja byciu poważnym człowiekiem - znam to z autopsji. A jak się je skończy to jakoś tak smutno człowiekowi się robi i żal, że to już koniec...No i człowiek stara się być choć trochę niepoważnym żeby zachować pozory, że nie jest stary/dorosły, a to że skończył 5 letni bal nie oznacza,  że coś w jego życiu się zmieniło.

4.Zawarcie związku małżeńskiego?
Hm nasz związek małżeński został zawarty na studiach, nie czułam się wtedy ani dorosła ani poważna..... Żaden to wyznacznik, bo Ci którzy przekroczyli tą przerażającą dla niektórych granicę, zwaną małżeńskim hamulcem wiedzą, że jak dwoje ludzi postanowi się dobrze bawić to obrączka na palcu im w tym nie przeszkodzi. Także to chyba też nie...

5.Pierwsza poważna praca?
Wstajesz rano, wbijasz się w garnitur, siedzisz 8 godz w pracy, wracasz do domu, myślisz oby do piątku. W piątek za to zaczyna się impreza, która kończy się w niedzielę wczesnym południem coby być w stanie wrócić do pracy w poniedziałek. Choć brzmi dość odpowiedzialnie to jakoś tak nie przybliża mi to człowieka do dorosłości....

6.Dziecko?
Oczywiście wszyscy posiadający dzieci przyznają się albo oficjalnie, albo tylko w duchu, że kupili przynajmniej jedną zabawkę dlatego, że oni chcieli bardziej niż ich dziecko. Mówcie sobie co chcecie ale to też znam z autopsji...Nijak się to ma do dorosłości. Ps. Ostatnio kolorowałam z moim dzieckiem. Ona poszła do swojego pokoju w międzyczasie i zasnęła bo jej się znudziło, a ja nie zauważyłam tego dopóki nie skończyłam obrazka, bo tak mi się podobało.... Odpowiedzialność za kogoś jest tylko częściowo powiązana z dorosłością.

Zastanawiając się tak nad tym kiedy zaczyna się to prawdziwe dorosłe życie doszłam do wniosku, że sama napiszę definicję. I dziw mnie bierze, że jeszcze nikt do tego nie doszedł przede mną.... Właściwie to ją wypunktuję, bo tak będzie prościej.

Według mnie dorosłym jesteś wtedy, kiedy okazuje się że:
1. Piwo naprawdę Ci smakuje.
2. Gorzka czekolada także Ci smakuje.
3. Potrafisz zasnąć w 30 sekund po położeniu głowy na poduszce.
4. Wstajesz rano i zastanawiasz się co dziś przyrządzić na obiad.
5. Przed wyjściem z domu układasz listę zakupów.
6. Pani za ladą w monopolowym już nie pyta Cię o dowód.
7. Nikt nie patrzy na Ciebie ze zgorszeniem na twarzy gdy między chlebem, a pomidorami na taśmie sklepowej leżą prezerwatywy.
8. Pierwszą czynnością na początku każdego miesiąca jest płacenie rachunków.
9. Wybierając nowy samochód zastanawiasz się ile się zmieści do bagażnika, a nie czy felgi, które posiada są wystarczająco imponujące do zrobienia szału na dzielni.
10. Głośna muzyka zaczyna Ci przeszkadzać, bo od tygodnia masz migrenę.
11. Po przebudzeniu jedyną myślą siedzącą w głowie jest - potrzebuję kawy!
12. Dodaj do tego spełnienie 6 warunków przytoczonych na początku tekstu.

Udanego długiego - choć krótkiego jakiegoś - weekendu życzę.
Pozdrawiam PR!







25 komentarzy:

  1. 1. Piwo przestało mi smakować.
    6. Pani za ladą pyta o dowód nawet mojego męża jeśli mu towarzyszę.
    11. Po kawie źle się czuję.
    Boże, ja chyba nigdy nie dorosnę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwupak się nie liczy - bo teraz masz dosłownie coś z dziecka w sobie. pogadamy po wszystkim ;)

      Usuń
    2. No to już dyskryminacja ;-) :-p

      Usuń
    3. tylko troszeczkę ;) może kiedyś będziesz miała okazję się odwdzięczyć ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. boszsz ja się obawiam że my chyba też ;)

      Usuń
  3. Ojeej.. chyba dorosłam :D :D
    p.s. świetny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mam nadzieję że to nie było drastyczne wyrwanie z dziecięcego letargu ;)? dzięki!

      Usuń
    2. ..na szczęście tragedii nie ma ;D .. i śmiało mogę odhaczyć wymienione punkty oprócz 3 ( z zasypianiem mam zawsze problem) i 6 (ojj..często pytają) :D

      Usuń
  4. Czasem się wyłamuję. Do piwa dolewam soku, czekoladę zapijam mlekiem, rachunki płacę nie pierwszego ale np. trzeciego, rano mówię ,,pierdzielę, dzisiaj nie będzie obiadu"...Takie niby drobiazgi, ale po przeczytaniu Twojego tekstu zastanawiam się co to o mnie mówi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm, może że drzemie w Tobie odrobina dziecka? :)

      Usuń
  5. Też twierdzę, że dorosłam, pomimo, że:
    piwo mi nie smakuje, ale uwielbiam podpiwek
    migreny wyleczyłam, ale głośna muzyka tzw rąbanka mi przeszkadza
    prezerwatywy między pomidorami zawsze budzą niesmak starszyzny
    czasem pytają o dowód, ale to kwestia tego, ze pomimo 32 lat nadal wyglądam bardzo dziewczęco
    kawy mój organizm potrzebuje po południu kiedy jest spadek energii
    Pod resztą się podpisuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie jak tak przeanalizować to dorosłe życie to nie jest wcale tak źle :)

      Usuń
    2. Mnie dobrze w tym moim dorosłym życiu...choć niektóre decyzje mogłabym na kogoś zwalić

      Usuń
  6. 2, 3, 4, 7, 8, 9, 10 i 11
    Jestem dorosła jak miło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze że miło :) gorzej by było gdybyś poczuła się załamana ;)

      Usuń
  7. Wstyd się przyznać ale juz bliżej niż dalej do starości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och tam żaden wstyd, spójrz na moją mamę, nic sobie nie robi ze swojej dojrzałości...!

      Usuń
    2. Twoja Mama to bardziej nasza rówiesniczka :)

      Usuń
  8. No to się starzeje... poza 3 wszystko pasuje, ahh ta dorosłość !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwoje dzieci i nie zasypiasz na stojąco? Pancer-matka z Ciebie!

      Usuń
  9. O-o. Czułam, że jakoś nie dorastam- teraz mam na to dowody :P
    Dziękuję, jak mi wypomną jakieś małe szaleństwo, pokażę im Twój tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To wychodzi na to, że ja już dawno jestem dorosła, bo piwo zaczęło mi smakować, odkąd po raz pierwszy je wypiłam;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda na to, że tak w pełni dorosła to ja jeszcze nie jestem. Dopiero uczę się pić kawę. :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ufff, całe szczęście, że faceci nigdy nie dorastają :) pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)