środa, 15 kwietnia 2015

Przygody z książką : Zapach i smak lasu.

Ponoć czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Założyłam sobie więc, że starość mojego dziecka będzie wyznaczało trącanie książek.... Właściwie czytanie i to nie z racji tego, że będzie potrafiła czytać, tylko z racji tego, że Ona po prostu będzie kochała to robić.... I tak odkąd tylko pojawiła się na świecie macham jej namiętnie książkami i gazetami przed nosem, a Ona chłonie jak gąbka wiedzę i miłość do nich. 

Dzika Jabłoń startuje z kolejną edycją Przygód z Książką. I po raz drugi ów przygody nas nie ominą oczywiście. W końcu gdzie książki tam i my.



Dla przypomnienia poprzedniej edycji krótki skrót tego co proponowałyśmy przeczytać poprzednim razem. Zachęcam do zapoznania się z naszymi poprzednimi wpisami i do odwiedzania nas w kolejnej serii Przygód z Książką.

1. Zaczęliśmy patriotycznie i z wielkim szacunkiem i miłością do przyrody. Konopnicka i jej zbiór wierszy dla dzieci - Co słonko widziało wędrując po niebie.

2. Później była niesamowita podróż po Europie, podróż z perspektywy pingwina - Europa pingwina Popo.

3. Gdy zapoznałyśmy się już z miejscem, w którym mieszkamy przyszła pora na naukę podstaw czyli czytania, liczenia i pisania - Cyferkowo i Literkowo.

4. Wiersz okazał się dla nas najbardziej przyswajalną formą poznawania otaczającego świata więc wierszem go badałyśmy - ABC...Uczę się .

6. Było także wiele czasu na kreatywne zabawy, dzięki którym ćwiczyłyśmy sprawność manualną i rozwijałyśmy wyobraźnię tworząc własne historie - Książka z naklejkami.

7. Ćwiczenie rączki to jedna z naszych podstawowych zabaw więc kolejny wpis także poświęciłyśmy na rozwinięcie tego tematu, tym razem ułatwiły nam to książki - Szablony.

 8. Na koniec oczywiście tak jak na początek solidna dawka wierszy, gdyż wychodzimy z założenia że tego nigdy dość, tym razem dodałam jeszcze coś od siebie, dla tych starszych, lekturę do poduszki - Polscy poeci dzieciom.

Bardzo dobrze bawiłyśmy się tworząc wpisy z serii Przygody z książką. O dziwo nie były one dla nas przymusem, a wyłącznie dobrą zabawą. Mam nadzieję, że dzięki nam wiele osób mogło spojrzeć na świat za pomocą piękna wierszy i pokochać je na równi z nami. 

Nasza propozycja na pierwszy rzut nowej serii to opowieść o trollach, skrzatach, olbrzymach, wiedźmach i owocach lasu. Choć przedstawione postaci nie brzmią zachęcająco z każdą stroną dowiadujemy się że trolle przyjaźnią się ze skrzatami i wcale nie są paskudne, że olbrzymy mają dobre serca, wiedźmy są tak naprawdę zielarkami, potrafiącymi wyleczyć bolący brzuch, a wielki, mroczny las to skarbnica pyszności i zdrowia.
Owocowe bajki Barbary Gawryluk to zbiór pięciu bajek przenoszących czytelnika w świat magicznej Północnej Krainy. Czytając każdą z nich czuje się zapach i smak konfitury jagodowej, poziomkowej i soku z malin. Im głębiej "wchodzimy" w las tym bardziej czujemy zapach kwiatów na leśnej polanie, a pod stopami miękki dywan z mchu. 
Magia książki z każdym wersem staje się coraz większa, a niesamowite opisy sprawiają, że są to prawdziwe bajki, takie które kojarzy się z dzieciństwa, takie które zostają magiczne nawet wtedy kiedy czyta się je już swoim dzieciom.
Ilustracje w książeczce są przyjemne dla oka zarówno rodzica jak i dziecka. Choć przeplecione są całą paletą barw, są one stonowane na tyle żeby nie rozpraszać małego czytelnika. Wszystkie postaci o strasznych nazwach pokazane są w sposób zachęcający do dalszej lektury. Ponadto nie są jak ja to mam w zwyczaju nazywać alternatywne - choć przedstawiają typowo bajkowe stwory nie są pokraczne. Prostota przekazu - kolejne moje ulubione określenie, które doskonale oddaje sens obrazów wplecionych w tekst książki.
Książeczkę polecam już od 3 roku życia.
Jest odpowiednią lekturą do poduszki, czytaną z przyjemnością przez nas i słuchaną z przyjemnością przez Żuka. 
Obiecuję, że nie będziecie się nudzić!

Polecam i pozdrawiam PR!









44 komentarze:

  1. Zaszczepiasz właśnie dziecku wielkiego bakcyla:)
    To największe bogactwo jakie możesz mu dać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taką nadzieję, że będzie to dla niej przyjemnością i pokocha czytanie tak samo jak my.

      Usuń
    2. Mam dwa takie bakcyle w domu. Nie powiem urocze choć czasem męczące, szczególnie że żadna nie czyta jeszcze sama a każda domaga się osobnych czytanek.

      Usuń
  2. Ale ładne te ilustracje, miło zawiesić oko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książka jest cudowna! na prawdę polecam!

      Usuń
  3. ..szkoda, że kiedyś nie potrafili tak zachęcić do czytania, jak Twoje wpisy :D kiedyś czytanie było katorgą- przynajmniej u mnie w szkole strasznie zmuszali ;) (a jak to dziecko - im bardziej zmuszasz do czegoś, tym bardziej jest to BE). Teraz, jak dla mnie, to doskonała forma spędzania deszczowego wieczoru w domu:) jak to mówią lepiej późno, niż w cale.. i chociaż wpis kierowany jest bardziej do Mam i ich Pociech - to aż mi się zachciało chwycić za jedną ze swoich ulubionych książek :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też nie lubiłam czytać kiedyś, nawet w liceum....zmieniło mi się na studiach i juz tak zostało. A do tej książki sama z chęcią sięgam bo uwielbiam ją na równi z moim dzieckiem. W sumie to fajnie mieć dziecko - można sobie bezkarnie siedzieć i czytać bajki ;)

      Usuń
    2. ..ja się przyznaje, że często oglądam bajki - można powiedzieć, że z nowościami jestem na bieżąco :D ..do książeczek pewnie zacznę zaglądać jak będę miała dzieciątko - a w razie problemu będę wiedziała, gdzie szukać inspiracji :D

      Usuń
    3. :) mi się podoba nowa pszczółka maja - napatrzeć się nie mogę

      Usuń
  4. cudowna książka - mamy i kochamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy byłam dzieckiem, miałam mnóstwo książek. Uwielbiałam zawsze Konopnicką, a jej wiersze były cudowne. Nie pamiętam jakie to było wydawnictwo, ale miałam cały zbiór wierszy w jednej książce, a ilustracje mnie zawsze bardzo ciekawiły, bo były kolorowe i bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konopnicką kocham! i Żuk również. W poprzedniej edycji pisałam o zbiorze jej wierszy.

      Usuń
  6. Uwielbiam Owocowe bajki - ten smak jagód, zapach malin i rodzinka trolla Teofila :) Pokochałam od pierwszego przeczytania, a Mania z chęcią ogląda na razie (za dużo tekstu na raz dla jej małej główki), ale myślę, że jak tylko dorośnie do tej książki, to pokocha ją jak ja. Tym bardziej, że już teraz jest małym molem książkowym :)
    Ps. Chyba podłączę się pod ten projekt Przygody z książką, bo to coś dla mnie i dla Mani akurat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasami mam wrażenie że lubię je bardziej nawet niż moje dziecko :) dołączaj! Fajny projekt! Bardzo wartościowy!

      Usuń
  7. uwielbiam ksiązki z wierszami dla dzieci, wtedy i mi przypomina się moje dzieciństwo a Izka chętnie słucha nie tylko tradycyjnych bajek ale i wierszy własnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mogę powiedzieć że od wierszy jesteśmy wręcz uzależnione - Konopnicką wręcz ubóstwiamy!

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. ech....na pocieszenie powiem że nie będziesz sama ;)

      Usuń
  9. Jak się ciesze, ze moje dziecko zaczyna lubić książki :) na razie jesteśmy na etapie pokazywania obrazków, co za radość jak mowie tu jest wiewiórka bądź tu jest sarenka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pielęgnuj to zamiłowanie! Bo to dobre zamiłowanie jest!

      Usuń
  10. Uwielbiam ten moment, w którym widzę, że maluchy z każdym kolejnym przeczytanym zdaniem wchodzą ze mną w świat bajki... Tej książki nie znam, a tak ją smakowicie opisałaś, że aż chce się po nią sięgnąć. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest na prawdę cudowna i zarówno dorosły jak i dziecko się w nią dosłownie wciągają! Podejrzewam że Ty opisałabyś ją jeszcze bardziej zachęcająco :)

      Usuń
    2. Dziękuję, ale nie przeceniaj mnie! :D Uważam, że sama zrobiłaś to tak pięknie, że czytając czułam zapach bajki. :)

      Usuń
  11. Już sam tytuł bardzo mi się podoba! A akcja jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam że jest to świetna i bardzo wartościowa akcja - oczywiście gdyby nie Gosia po raz kolejny przeszłaby mi koło nosa.... gubię się ostatnio w czasoprzestrzeni... A książka jest na prawdę godna uwagi!

      Usuń
  12. też lubimy trolle i ... krasnoludy, a te książki mogą być dobrym wprowadzeniem w nasze dorosłe ulubione ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy jeszcze jedną książkę o skrzatach...może też ją pokażę, choć jest tak stara że nie wiem czy jeszcze jest dostępna. Lubie takie bajki, bo są na swój sposób magiczne.

      Usuń
  13. Faktycznie ilustracje to mocna strona tej książki. Nie są "udziwnione", jak to często bywa we współczesnych książkach. super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nazywam to alternatywnym obrazem - te wszystkie udziwnienia i karykaturalne postaci. Sama często nie wiem co autor miał na myśli rysując te nierówne linie, a co ma dziecko powiedzieć. W zeszłej edycji polecałam zbiór wierszy Konopnickiej - kochamy te wiersze, a zbiór do tego jest opatrzony pieknymi ilustracjami, w których dziecko jest dzieckiem a ptak ptakiem a nie nierówną kreską na tle mazów. Strasznie nie lubię takich nowoczesnych alternatywnych rysunków.

      Usuń
  14. Świetna książka. Trzeba będzie się za nią rozejrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawa książka, nie znałam jej, chętnie kupię

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawie się zapowiada, choć trolle i inne takie stworki nigdy mnie do siebie nie przekonały.

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi i wygląda fajnie! Jak tylko się na nią natknę, to przetestuje na moich brzdącach!

    OdpowiedzUsuń
  18. ależ interesujący spis tematów :) postanowiłam sobie jutro nadrobić zaległości i poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serdecznie zapraszam! Może wpadnie Ci coś ciekawego w oko :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. mój w poprzedniej edycji PzK też wołał - nie wiem czy Cię to pocieszy, ale nie jesteś sama :)

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)