środa, 22 kwietnia 2015

Ekoterroryzm przedszkolny cz.2

 Jak to moja mama miała w zwyczaju powtarzać - byłby z Ciebie poeta, tylko głowa nie ta.....

Oczywiście nikt inny jak panie przedszkolanki i własne dziecko nie potrafi zmotywować rodzica do zrobienia rzeczy niemożliwych. Tak oto za sprawą jednej z Pań z przedszkola i jej biednego wzroku po raz kolejny zostałam wykorzystana. Nic nie poradzę, że mam do nich słabość. Na potrzeby przedszkola zostałam na jeden dzień poetką (myślę, że to trochę za duże określenie, ale co tam raz się żyje) i napisałam ekologiczny wiersz. Z drugiej strony kto jak nie mama po ochronie środowiska nie?

Rozsiądźcie się wygodnie i stabilnie coby nie spaść z krzesła, nie polecam picia i jedzenia podczas czytania bo można się zadławić. Stwierdziłam, że skoro całe przedszkole zobaczy moje marne wypociny to i Wam poprawię nimi humory.

Miłego czytania i może lepiej nie komentujcie dziś wpisu, bo jednorazowa krytyka spływa po mnie jak po kaczce, ale jak przeczytam 20 negatywnych komentarzy to pewnie zamknę bloga.....

Woda życiem jest na ziemi,
Wszyscy o tym dobrze wiemy,
Dzięki niej istnieje człowiek,
I całe oblicze przyrody.

Życiodajne źródła wody,
Istnieć mogą dla przyrody,
Tylko wtedy gdy z człowiekiem,
W zgodzie będą żyć na wieki

Zanim w otchłań rzucisz papier,
Zanim w lesie  śmieć zostawisz,
Stań, zastanów się i powiedz,
Da się wyżyć z brudnej wody?

Choć przyroda zniesie wiele,
Bądź jej wielkim przyjacielem,
Szanuj dary dzięki którym,
Żyć możemy wśród natury.

Woda życiem jest na ziemi,
Wszyscy o tym dobrze wiemy,
To przyrody podarunek,
W zamian dajmy jej szacunek.

A co Wy jesteście w stanie zrobić dla własnego dziecka?
Pozdrawiam PR

29 komentarzy:

  1. Wiesz... brakuje mi w nim pikanterii ;) hue hue

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech no tak zapomniałam że teraz dzieci dorastają szybciej i nasze 3-4 latki wolałyby coś bardziej ostrego.... ;) następnym razem! (hłe hłe - nie będzie następnego razu żartowałam)

      Usuń
  2. Powiem tak: to co widzi się w lasach -pełne smieci, eternit, zderzaki od aut- to przechodzi ludzkie pojęcie. Aż nie miło jest pojechać tam na spacer, wszędzie syf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest jakaś masakra. Ostatnio natknęłyśmy się z Żukiem na 10 odkurzaczy rozwalonych!

      Usuń
  3. Jak dla mnie jest bomba. Nie wiem ile nad tym siedzialas ale w przedszkolu będą zachwyceni ;)
    Komplement od beztalencia poetyckiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja tam osobiście też uważam się za literacki antytalent, ale jak mus to mus. Całą godzinę nad tym spędziłam ;)

      Usuń
  4. No wiesz jesteś dla siebie zbyt krytyczna! Super wierszyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za tak miłe słowa, chyba mnie trochę przeceniacie!

      Usuń
  5. dobre!!! ujęłaś wszystko tak jak trzeba :) oj jestem w stanie zrobic wszystko dla córki, nawet gdybym musiała "strugać wariatkę", choć na przedszkolnych jasełkach wystawiłam tatę ;))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha wredota! A co Aniołka się nie chciało zagrać ;) ps. żartuję, wiem że my matki jesteśmy stuknięte na punkcie dzieci i nie mam pojęcia co musiałaś temu tacie zrobić żeby się im wyręczyć na jasełkach, ale penie Cię to słono kosztowało!

      Usuń
  6. Ja dla synka, a właściwie dla pani z zerówki malowałam tydzień wielkie obrazki z postaciami z bajek. Całe panele miałam ufajdane farbą bo tylko w dużym pokoju te obrazki mi się mieściły :)
    Wierszyk świetny. Więcej wiary w siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) widzę że nie tylko ja szaleję w przedszkolnych szeregach :) I bardzo dobrze, nasze dzieci będą miały jakieś miłe wspomnienia z nami związane. Może nawet będą z nas dumne ;)

      Usuń
  7. No jak - genialne :) Niestety zadnych artystycznych talentow nie mam wiec panie w przeszkolu czy szkole nie maja jak mnie wykorzystywac, ehh...
    A mnie sie serce raduje jak moje Dzieci widzac wyrzucony papierek czy ogolnie smieci na ziemi. trawniku mowia: To jakis glupol zrobil. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja krzyczy - śmieciuchy! Wiesz nie trzeba mieć talentu żeby pomagać Paniom, u nas nawet nie było komu jechać z dziećmi na wycieczkę, bo nikt nie miał czasu - pojechaliśmy razem z mężem :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. naprawdę mnie przeceniacie - ale to dobrze bo bałam się fali krytyki i śmiechu!

      Usuń
  9. Brawo! Pisz i nie przestawaj. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli nie nauczymy malucha, to starszego wcale. Gratuluję twórczości! Tak trudno jest zaangażować dzisiejszych rodziców do czegokolwiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dlatego staramy się z mężem pomagać. Innie rodzice w większości po prostu nie mają czasu lub ochoty na to. Jak to mówią czym skorupka za młodu.... też jestem tego zdania.

      Usuń
  11. Liczą się chęci:) Mickiewicz byłby z Ciebie dumny :)
    Zapraszam do siebie: fochzprzytupem.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo Ilonko! Teraz nie masz innego wyjścia i musisz częściej tworzyć wierszyki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka zaangażowana mama to skarb! :D
    PS Dla dzieci robię z siebie wariatkę każdego dnia - przebieram się, tańczę, tworzę teatrzyki. Muszę dodać, że to nie moje dzieci! :D Aż strach się bać co mnie czeka, gdy będę miała już własne... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że życie z dzieckiem sprawdza, gdzie są nasze granice i do czego tak naprawdę jesteśmy zdolni :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie bomba! Nie są to puste rymy, a prawda ubrana w ładne słowa. Brawo:)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)