poniedziałek, 2 marca 2015

Matka od zadań specjalnych

Zakupiłam ostatnio kartki świąteczne - jakoś tak tradycja wysyłania kartek chyba nigdy mi się nie znudzi. Zarówno wysyłanie jak i dostawanie kartek okolicznościowych zaliczam do rzeczy przyjemnych. Największym szacunkiem obdarowuję te wypisywane własnoręcznie. W tym roku trafiły się takie iście wiosenne z motywem filcowych ptaszków - swoją drogą uważam, że są na prawdę piękne.
Można powiedzieć, że kartki okolicznościowe mają dla nas podwójną korzyść! Jako mistrzowie zabaw recyklingowych wykorzystujemy je później do wielu zabaw plastycznych. Oczami wyobraźni widzę już wycinanki i wyklejanki z motywem ptaków na drzewie.
Tegoroczne kartki oprócz tego, że posłużą mi za przekaz najlepszych życzeń Wielkanocnych, uratowały mój maminy fason. Odbierając ostatnio Żuka z przedszkola jedna z Pań przedszkolanek zrobiła minę biednego kota ze Shreka i powiedziała, że potrzebują ozdób świątecznych na kiermasz Wielkanocny, po czym dodała, że takich własnoręcznie zrobionych.... Dostałam zadanie iście bojowe... Siedząc i myśląc nad tym co mogłabym zrobić z niczego, bo mniej więcej tyle w domu posiadam z ozdób i gadżetów dekoracyjnych, stanął mi przed oczami motyw ptaszków z kartki. Na szczęście posiadam w domu ksero i maszynę do szycia. Szybkie kserowanie i produkcja szablonu, a później mało umiejętne szycie i 3 ptaszki gotowe. Przyznam się szczerze, że mistrzem rękodzieła nie jestem więc mam świadomość, że są koślawe. Poza tym przy trzecim zaczęłam już kląć (pod nosem) więc stwierdziłam, że więcej nie dam rady, a moja cierpliwość właśnie zakończyła swój żywot.
Teoretycznie mogłabym olać całą sprawę i jak większość rodziców się nią po prostu nie przejąć. Jednakże doszłam do wniosku iż moje dziecko tylko raz w życiu ma 3 lata, a kiedy jak nie teraz mam brać czynny udział w jej życiu. Zważywszy na fakt, że etap "jestem duża" już się zaczął, to nie obejrzę się dobrze, a zacznie się etap "ja sama", "nie całuj mnie przy koleżankach"..... I choć wiem, że jest to nieuniknione i każdy to przechodzi wcale nie jest mi z tą świadomością dobrze i do śmiechu.
Tak oto odkąd moje dziecko uczęszcza do instytucji zwanej przedszkolem zostałam "mistrzem" rękodzieła, a po kartkach Bożonarodzeniowych, przyszła pora na wiosenne ptaszki.... Ciekawe co jeszcze jestem w stanie stworzyć...?
Pozdrawiam PR!
ps. przepraszam za słabą jakość zdjęć, robione były telefonem.



20 komentarzy:

  1. Świetne ptaszki ;) Kartki też uwielbiam. Jak znalazłam w skrzynce idąc do fryzjera przed ślubem kartkę od Ciebie to od razu mi się lepiej zrobiło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) A Kartki to taki miły gest przypomnienie że się pamięta :)

      Usuń
  2. To jest na prawdę pierwszy raz? Bo ja takie wytwory podobnej jakości widziałam na targach about design w zeszłym roku i cena była delikatnie mówiąc wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no serio, ja w ogóle mam maszynę od roku a używam jej sporadycznie i tylko jednym ściegiem jadę bo nie do końca potrafię ją obsługiwać - 100%samoukiem jestem :)

      Usuń
    2. ja mam tylko maszynę to szycia nawet włączyć jej nie potrafię.

      Usuń
    3. hm...jesteś jeszcze lepsza ode mnie ;)

      Usuń
  3. E no, nie gadaj, rękę to masz do takich rzeczy. Fajne :). Zastanawiam się tylko i to nie po raz pierwszy nad czymś. A może panie przedszkolanki zaprosiłyby dzieci do wspólnej zabawy i z nimi coś zrobiły? Jakby to wyszło, tak by wyszło, ale koślawe miałyby większą wartość. Zresztą to jest temat rzeka i nie czas ani miejsce, żeby o tym gadać. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te robione z dziećmi też są, są i takie robione tylko przez Panie przedszkolanki, ale chcą aby rodzice włączali się trochę w życie przedszkola - ja z jednej strony się im nie dziwię, na pasowaniu 50% to byli dziadkowie bo rodzice nie mieli czasu - trochę to było przykre...

      Usuń
    2. A to zwracam honor. To zupełnie zmienia postać rzeczy. W takim razie to fajny pomysł :). A z tymi rodzicami to rzeczywiście trochę głupie, ale co zrobić.

      Usuń
    3. jednym się nie chce inni nie mają czasu - my stwierdziliśmy że choć nam się nie chce to czasami zmusimy się do jakiejś aktywności, niech Młoda dorasta w poczuciu że ma fajnych rodziców :)

      Usuń
  4. Uwielbiam ptasiany motyw! :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stosunkowo łatwy do zrobienia i dobry na każdą okazję :) również pozdrawiam!

      Usuń
  5. Fajnie ci wyszły te ptaszki :)
    Ja to nigdy nie mam cierpliwości i zręczności do takich prac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję :)! u mnie cierpliwości nie za wiele więc dlatego tylko 3...

      Usuń
  6. Ładniutkie te ptaszki! Możecie sobie podać rękę z moim Mysterem Pi, bo on też ma talent do takich rzeczy (w przeciwieństwie do mnie, niestety:). Brawo Ilonko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) rozpłynęłam sie po Waszych komentarzach!

      Usuń
  7. Podziwiam! Ja nie mam takich zdolności, by robić takie wspaniałe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) tyle miłych słów usłyszeć na raz bezcenne. Ja myślałam że będziecie się ze mnie nabijać...

      Usuń
  8. Świetne ptaszory:)
    Także lubię kartki. Rzadko dostaję, ale jak już coś otrzymam to zachowują na pamiątkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) a co do kartek, uważam je za taki miły gest, na równi miły z dostawaniem kwiatów...

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)