środa, 28 stycznia 2015

Małe grzeszki - wielkie przyjemności!

Nawiązując do mojego tekstu o grzeszkach rodziców chciałabym się trochę usprawiedliwić.
Choć staram się pracować z dzieckiem (lubię to przede wszystkim) to nie ukrywam, że tak jak każdy z rodziców bywam zmęczona. Tak, tak, wiem, wbrew powszechnej opinii, która twierdzi, że rolnik śpi, a mu rośnie, a żona rolnika to nierób patentowany do potęgi n-tej, kura domowa z certyfikatem - bywam zmęczona. Nie umiem siedzieć na d....e i jeśli akurat nie mam nic do zrobienia w gospodarstwie (o  ile w ogóle istnieje takie pojęcie - Ci którzy są w mojej sytuacji wiedzą o czym mówię) to zawsze potrafię sobie znaleźć zajęcie w domu. Tak, tak praca w domu to nie praca dla niektórych, ale komentować po raz kolejny nie mam zamiaru - ten kto zażył tego lenistwa domowego choć raz wie  o czym mówię.
Pisząc o grzeszkach nie miałam zamiaru się z nikogo nabijać, bo sama je popełniam - nagminnie.
Nie jestem rodzicem idealnym. To co pokazuję na blogu to tylko ta ciekawsza część z naszego życia. Reszty nie pokazuję nie dlatego żeby wykreować się na ideał cnót rodzicielskich tylko dlatego, że nie ma w niej nic ciekawego o czym można by było pisać. 
Choć  jak każdy rodzic dziecię swe uważam za chodzący ideał, na dnie mojego wielkiego, dumnego i zaślepionego JA drzemie taka myśl, że alfą i omegą do końca nie jest i jeszcze sporo wody w rzekach upłynie zanim nią zostanie (hehe). Cieszę się z jej każdego postępu, pękam wręcz z dumy i dlatego chwalę się tym jak opętana.
A żeby udowodnić swą rodzicielską nieidealność chciałabym Wam przedstawić listę bajek, które nagminnie z Żukiem oglądamy - tak potrafimy ślęczeć przed tv pół dnia, gdy nie mamy ochoty na nic innego, bo nie mam parcia na to żeby moje dziecko posiadało wiedzę 15 latka w wieku lat 5 i mówiło w 6 językach  zanim pójdzie do szkoły....

1. Ciekawski George -  pierwsza miłość naszego Żuka. Bajka o perypetiach małej małpki zwanej Georgem i jego Pana - Pana w żółtym kapeluszu. Choć małpka jest traktowana trochę jak dziecko, w rzeczywistości nadal jest małpką. Oprócz tego w bajce tej pies jest psem, kot - kotem, kura - kurą i wszystkie inne zwierzęta tylko zwierzętami  i to tymi, które prezentują wizualnie. Dzięki temu nie zaburza się naturalnej, dziecięcej percepcji świata i nie wprowadza się chaotycznych bodźców. Ponadto każdy odcinek jest wielką przygodą i to nie tylko dla małego widza. Ja osobiście uwielbiam oglądać tę bajkę na równi z moim dzieckiem.
http://serialnet.pl/serial-online/1-1812/curious-george

2. Bolek i Lolek; Reksio; Miś Uszatek; Kasztaniaki - o fenomenie starych polskich bajek chyba nie muszę opowiadać, zwłaszcza tym, którzy się na nich wychowali. Nie wiem czy bardziej z sentymentu czy po prostu z wielkiej wartości fabuły zaczęliśmy oglądać je namiętnie  - oczywiście my (ja i A. ) na równi z Żukiem. Niemniej jednak córka nasza pokochała je miłością bezgraniczną i bezwarunkową, co cieszy mnie niezmiernie, bo teraz razem zasiadamy przed telewizorem lub komputerem i oglądamy. Jakoś przełykam fakt mówiących kasztanów i staram się tłumaczyć, że bajka to tylko bajka i częstokroć z życiem się nie pokrywa wcale.
https://www.google.pl/search?q=bolek+i+lolek&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=DN_HVKnMNYXbaojjgbgI&ved=0CAkQ_AUoAg&biw=1525&bih=734&dpr=0.9#imgdii=_&imgrc=1HDTGp7QxGhc0M%253A%3BGvqqhkpunBdnBM%3Bhttp%253A%252F%252Fmagalandia33.strefa.pl%252Fbolek%252Flogo.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Farchiwum.allegro.pl%252Foferta%252Fpileczka-pilka-gumowa-pompowana-bolek-i-lolek-i4110178083.html%3B1024%3B647

3. Dora poznaje świat - choć nie bardzo lubię bajki typu "mówiąca małpka" to jest to jedna z tych, która oprócz przepychu kolorów wnosi jeszcze element nauki. Dzięki tej bajce Żuk zna angielskie słówka i ćwiczy je za każdym razem ją oglądając. Mnie natomiast cieszy fakt, że nikt się tam nie morduje, nie tłucze i nie robi sobie na złość, no oprócz małego delikatnego epizodu o lisie złodziejaszku zwanym Rabusiem, ale to da się przeżyć.
http://allthingsd.com/20130423/adios-dora-why-netflix-can-afford-to-get-pickier-about-its-content-deals/

Więcej grzechów nie pamiętam, za to żadnego z powyższych nie żałuję :)
W końcu my też byliśmy dziećmi, a ja w dodatku pamiętam jaką radość sprawiało mi oglądanie bajek, więc dlaczego miałabym zakazać tej radości mojemu dziecku? Po prostu wszystko z głową i w granicach rozsądku, a reszta sama się ułoży!
Pozdrawiam PR!

14 komentarzy:

  1. Bardzo lubię ciekawskiego George'a. Swego czasu mój syn też za nim przepadał, ale potem mu przeszło na rzecz Strażaka Sama, a ostatnio topem jest Robocar Poli po.. rosyjsku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm każdy sposób dobry by nauczyć się nowego języka; a strażaka Sama też pamiętam z dzieciństwa :)

      Usuń
  2. Dzisiejsze bajki mnie przerażają. Kiedy zacząłem czytać i zbliżyłem się do listy, pomyślałem sobie, że znów nic nie pokapuję. A tu miła niespodzianka, bo i Bolek z Lolkiem i Reksio. I ten wybór rozumiem. Kiedyś obiecałem sobie, że moje dziecko takie bajki będzie oglądało i dziś ogląda. Może oglądaniem tego nazwać nie można, ale zerka i przyzwyczaja się, bo nie daję jej innego wyboru. Dla mnie właśnie te są wartościowe i tyle. Gratuluję wyboru :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam stare polskie bajki! a Georga polecam, bo na prawdę warto! Dzięki!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. jak się Gargamel pojawia to Żuk zakrywa oczy i zmyka w popłochu...

      Usuń
    2. Paweł to chyba Gargamela lubi najbardziej (aż strach pomyśleć o czym to świadczy ;-) ), kiedy był malutki, to śmiał się za każdym razem, kiedy pojawiał się Gargamel. Ja miałam to samo, co Agatka, kiedy w Muminkach pojawiała się Buka, a co gorsza te białe robale - nie pamiętam już jak to się nazywało, ale do tej pory z całego serca ich nienawidzę :-p

      Usuń
  4. Napisałam długi komentarz i przez przypadek skasowałam... :( Tym razem krótko - nikt z nas ideałem nie jest i chyba wszyscy powinniśmy o tym pamiętać ;) W tym wychowywaniu dzieci tyle niepewności i niejasności dlatego warto czasami przeczytać, co na ten temat mają do powiedzenia inni. Tekst o grzeszkach był fajny! Pisz tak więcej! Pozdrawiam Zarobiona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, czasem jak patrzę na inne blogi to wydaje mi się że wszyscy tylko inwestują w dzieci swój czas nie zważając na pracę dom i innych ludzi, ja nie chciałabym być tak pojmowana, bo choć lubię z nią pracować to jestem tylko człowiekiem i nie zawsze mi się po prostu chce... :) Dziękuję za słowa pochwały! to budujące!

      Usuń
  5. Moje dziecko zaczęło oglądać ostatnio bajki:) Reksio i Smerfy robią furorę :) Ogólnie bardzo podoba mi się kanał TVP ABC, na którym one lecą. Jest jeszcze kilka programów lubianych przez L ale nie pamiętam nazw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ABC ostatnio u nas króluje, ale smerfy choć wywołują euforię to wraz z pojawieniem się Gargamela przestają się podobać...

      Usuń
  6. Ilonko, ja również nie jestem idealną matką, daleko mi do niej! Ważne, że się starasz, a Twoja córeczka jest dla Ciebie całym życiem.

    Ciekawskiego Georga nie znam, u nas ostatnio prym wiedzie Małe Królestwo Bena i Holly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bena i Holly też już przerabialiśmy :) przeszło jej... A ciekawskiego Georga naprawdę polecam!

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)