wtorek, 30 grudnia 2014

Recyklingowe zabawy.

Święta, Święta i po świętach. Dzieci zapewne zostały zasypane toną zabawek, na równi z moim, i teraz zamiast się bawić stoją i zastanawiają się, którą najpierw wybrać. W efekcie i tak wygra zabawa zaproponowana przez mamę lub tatę, a kolorowe cuda pójdą w odstawkę. Czymże jest w końcu zabawka wobec rozwoju i pobudzania wyobraźni i wspólnej zabawy z rodzicami?  Naszej Małej tak się podoba cykl recyklingowych zabaw z rodzicami, że poniedziałkowy poranek zaowocował przedszkolnym buntem, który na szczęście minął szybciej niż nadszedł....
Ci, którzy czytują mnie od dawna wiedzą, że recykling nie jest dla mnie tylko segregacją śmieci. Uważam go także za świetną zabawę, w którą można włączyć całą rodzinę. Dlatego też dziś chciałam Wam pokazać kolejną zabawkę wykonaną przeze mnie z przysłowiowego śmiecia - kartonu. Nie doszukujcie się pięknych detali czy starannego wykonania, bo ich tu nie ma. Za to jest przedmiot wywołujący radość na twarzy nie tylko mojego dziecka.
Cóż nam było potrzebne do wywołania radości?
Karton po owocach bodajże, trochę materiału, zszywacz, patyki do szaszłyków, styropianowe kuleczki i mazak, trochę wyobraźni i dobry humor oczywiście :)
Wyszedł mi z tego teatrzyk jak malowany, co prawda aktorzy jacyś tacy trochę koślawi, ale zawsze możemy wesprzeć się tymi fachowymi pacynkami z Ikei. Choć Żuk i tak była zachwycona.
Polecam wszystkim, szczególnie rodzicom! Pół godziny pracy i dzieci z głowy na resztę dnia!
Pozdrawiam PR!




20 komentarzy:

  1. Wyrzuciłam wszystkie kartony, ale dziś moje córki wyciągnęły teatrzyk, który się składa z elementów (był w mazakami do mieszania kolorów) i obie ślicznie się bawiły :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie proste zabawki cieszą najbardziej, moja po powrocie od dziadków rzuciła w kąt domki dla lalek, domki dla kucyków i cały wieczór spędziła bawiąc się teatrzykiem. pozdrawiam!

      Usuń
  2. Świetna sprawa...znów dałaś mi pomysł na spędzenie czasu "wolnego" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ilonko, Gaja dostala tylko jedna zabawke, ktora szybko rzucila w kat i zaczela sie bawic kartonem, ktory teraz sluzy jej jako maly domek, plansza do malowania i rozne takie. Takze i nam rycykling nie jest obcy:). Ja za kartonami niezbyt przepadam, bo odkad zobaczylam smierc Hanki Mostowiak w tychze, wprawiaja mnie w paniczny strach;).

    Do Siego Roku, usciskaj Zuczka i pozdrow szanownego Pana Rolnika:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żuk dostała zabawkę od nas i pieniążki za które kupiła sobie drugą zabawkę....obydwie przegrały z kartonem. Myślę że to my bardziej potrzebujemy tych zabawek niż one :)
      Również życzę wszystkiego co najlepsze! i dziękuję za życzenia!

      Usuń
  4. Cudowny, muszę wypróbować ten patent. U nas też póki co pomalowany karton jest domkiem. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł mega. Musimy nasz odkopać i poprawić bo po starciu z małą słabo wygląda ale zabawy było mnóstwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ukrywam że byłaś moją inspiracją!

      Usuń
  6. Przejrzałam cały cykl ekologia, masz fankę we mnie, i "podczytywaczkę" na pewno.

    Witam się pięknie A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niesamowicie miło mi z tego powodu! witam serdecznie i mam nadzieję że się rozgościsz u mnie na stałe!

      Usuń
    2. ps. to nie wszystko co mam do powiedzenia na temat ekologii, wiele tekstów zawieruszyło się w tagu trochę wymądrzania się.... bałagan jest skutkiem przeniesienia wszystkiego z blooga...

      Usuń
  7. Wygląda to bardzo bardzo fanie!
    Też jestem zwolenniczką recyklingowania śmieci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię ekologię, ale z umiarem - nie mam psychozy na jej punkcie. Zabawy śmieciami to moje ulubione zajęcie. Szczególnie jak cieszy się przy tym moje dziecię. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Nie dość, ze inteligentna to na dodatek kreatywna - nie odzywaj się do mnie :D
    a tak serio super pomysł i widać, ze dziecku za dużo do szczęścia nie trzeba - odrobina zaangażowania rodziców

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. miałam tak niesamowicie dobrą zabawę przy tym że A. się ze mnie śmiał, mówił że głównie dla siebie to robię patrząc na mój błysk w oku...

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)