środa, 10 grudnia 2014

Przygody z książką: książka, kredka, papier

Zważywszy na wiele pomysłów w głowie i chroniczny  brak zapału do pracy często wspomagam się tak zwanymi gotowcami. Lubię twórczo spędzać czas z dzieckiem choć przyznaję się bez bicia, że twórczości tej u nas jest coraz mniej. Jakoś tak nie jestem w nastroju od jakiegoś czasu....cierpi na tym moje dziecko, bo ma ogromny potencjał i jeszcze większe chęci, ale matka jest tak wypompowana, że jedyne na co ma ochotę i siłę to gotowe zabawy.
 Oprócz puzzli i zabawy kuchnią (jej prywatną) staram się mimo wszystko pracować z nią trochę plastycznie  coby ćwiczyła rączki i nie bazgroliła później jak kura pazurem czyt. jak jej tatuś.  Do takich zabaw mamy specjalne książeczki, które oprócz ćwiczenia ręki dziecka pobudzają jego wyobraźnię. Za ich pomocą przenosimy się w świat naszych ulubionych bajek - Reksia - oraz do dzikiej dżungli, lasu, czy na safari.
http://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/
Moją dzisiejszą propozycją w ramach przygody z książką są książki z szablonami.
Pierwszą z nich jest książka pt. Dżungla - wydana przez  wyd. Olesiejuk. Była to wersja z naklejkami jednak zważywszy na fakt, że jest to książka z odzysku za przysłowiową złotówkę można wybaczyć jej ich brak. Najważniejsze, że posiada sztywne strony , z których każda zaopatrzona jest w wyciętą podobiznę jakiegoś zwierzęcia i czytelny obrazek tegoż zwierzęcia obok. Podejrzewam, że nie jedno dziecko już wychowała na swych stronach i jeszcze pewnie niejedno (łącznie z moim) wychowa. Bezproblemowa w obsłudze dla 3latka.
W swoich zbiorach posiadamy jeszcze jedną Książeczkę z szablonami - Reksio - wyd. Papilon.  Wersja w postaci skoroszytu na kółkach. Zawiera 4 bogate szablony wykonane z miękkiego plastiku, ponadto książeczka wzbogacona jest jeszcze w czyste kartki, które ułatwiają rysowanie. Każda z kartek przyozdobiona jest delikatnym niedużym obrazkiem postaci z bajki, który jest dodatkową atrakcją.
Obie książki są dobrą propozycją do ćwiczenia rączek dziecka. Moja trzylatka z obiema sobie radzi - jak na 3latkę przystało, w naszym mniemaniu nie można powiedzieć o bezproblemowości obsługi, ale patrząc z perspektywy takiego malucha myślę, że idzie jej z tym bardzo sprawnie. Pozycje pobudzają wyobraźnię, zadanie postawione dziecku - dorysować krajobraz do słonia, którego akurat odrysowała - zmusza ją do myślenia i do kolejnego ćwiczenia ręki.
Książeczki te są pozycjami które kupiłabym bez wahania drugi raz. Zabawa godna polecenia.
Pozdrawiam PR.








 

6 komentarzy:

  1. Reksio- moja ukochana bajka z dzecinstwa:). Fajny pomysl na ksiazeczke z szablonami, na pewno podobaja sie dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Reksia i ja uwielbiam:D Póki co moje dziecię nie wykazuje zapału do takich aktywności...ale kto wie czy niebawem nie zakupimy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie widziałam takich książeczek. Z czasem Reksio z pewnością zawita do naszego domu. Dziękuję, że je pokazałaś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O - ten Reksio mi się podoba. To idealny prezent dla Kluska na obecna fazę rysowania :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)