poniedziałek, 24 listopada 2014

Śmieci użytkowe - o recyklingu z przymrużeniem oka

Nie jestem typem zbieracza...jakbym miała się określić to raczej powiedziałabym, że jestem namiętnym czyścicielem... I choć zdarza mi się schować jakąś nikomu do niczego nie potrzebną pierdołę to zazwyczaj śmieci lądują w śmietniku. Nie mam w domu miejsca na zbieractwo; poza tym uważam, że przechowywanie stosu pudełek po lodach czy też twarogu sernikowym to tylko kurzołapanie i nic poza tym. Jednak kilka rzeczy z tzw. śmieci urzekło mnie i złapało za serce na tyle chwytliwie, że znalazł się u nas kawałek przysłowiowej podłogi dla nich. To takie  śmieci użytkowe, którym nadałam drugi żywot.

1. Pojemniki po jakimś preparacie suplemencie -  zebrałam po rodzinie i znajomych, wyczyściłam i usunęłam naklejki, powstały całkiem przyjemne pojemniczki na przyprawy. Są bardzo praktyczne, szczelne i nie zajmują wbrew pozorom wiele miejsca.



2. Słoiki i słoiczki - najbardziej użytkowe to te po kawie rozpuszczalnej. Nie mam już problemu z porozsypywanymi kaszami w szufladzie, a jeśli nawet jakiejś myszce uda się przedostać przez barykadę z kociej czerady do domu, niestety umrze z głodu. Mam słabość także do tych o ciekawym kształcie - dzięki temu mam gdzie trzymać ziarka i mielone siemię lniane. Moim ulubionym zaś jest ten po jakichś cukierkach, w którym przetrzymuję suszoną pietruszkę wymieszaną z selerem.





3. Świeczka  - zdarza mi się kupować świeczki, zazwyczaj wybieram te w szklanych otoczkach. Dzięki temu dorabiam się całkiem fajnego świecznika, który wykorzystuję do małych podgrzewaczy. 



4. Wieszak na 100 rożnych sposobów - z wieszaka na spodnie wykonałam uchwyt na książkę kucharską który pokazywałam Wam kiedyś przed Świętami, moim zdaniem bardzo praktyczny gadżet do małych i ciasnych kuchni - czyli takich jak moja. 



5. Doniczka -na Giżyckim Spotkaniu Blogerów dostałam od Lesi piękną, ręcznie wykonaną doniczkę. Przyznam się szczerze ze szkoda mi było pakować w nią kwiatka, właściwie nie tyle kwiatka co ziemię. Wykorzystałam ja za to do przechowywania Żukowych gadżetów piśmienniczych. Myślę że do tego lepiej się nadaje.



6. Plastykowe pojemniki na żywność - w związku z tym ze Żukowych gadżetów piśmienniczych mamy bardzo dużo, pojemniki posłużyły nam do posegregowania ich. Próbowaliśmy jednego dużego z przegrodami ale nie zdał egzaminu, za to te małe to strzał w 10 - i nic się nie miesza....



7.Pudełko po mleku modyfikowanym - w związku z tym ze posiada zamkniecie zostało wykorzystane do przechowywania karmy dla kota, nie lubię jej zapachu, a dzięki puszce go nie czuje. Zaletą jest także to że nie rozsypuje się po kuchni tak jak w przypadku worków.



8. Szklana butelka po oleju - ze względu na fakt mieszkania na zadupiu kupuje olej w dużych 5 litrowych butlach - szklana butelka wygląda ładniej niż 5litrowy baniak więc przelewam sobie w nią porcje oleju.



9. Kosz po kwiatach - wiklina zawsze i wszędzie, że się tak wyrażę. Uwielbiam ja i gdy teściowa zastanawiała się co zrobić z koszem, w którym dostała kwiatki z jakiejś okazji szybko ją uwolniłam od tego problemu. Dzięki temu ładny mamy pojemnik do przetrzymywania warzyw i owoców.



10. Kartony - z kartonów użytek zrobimy zawsze i wszędzie, oklejamy mniejsze, które służą później do przetrzymywania Żukowych gazet, czy drobnych zabawek. Z dużego zrobiłyśmy sobie na przykład zabawową skrzynkę na listy. Można też zrobić dziecku np. domowy teatrzyk.



Błądząc po moim domu możnaby zauważyć zapewne jeszcze wiele pomysłów wykorzystania śmieci.Jednak jak mówiłam wcześniej typem zbieracza nie jestem ;) A Wy wykorzystujecie w domu tzw. śmieci użytkowe?

Pozdrawiam PR!

15 komentarzy:

  1. Kradnę zdjęcie z sowia naklejką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ proszę Cię bardzo! w końcu po części to Twoje dzieło ;)

      Usuń
  2. No a jakże! Na środku salonu stoi domek z tekturowego pudła, słoiki po kawie służą w kuchni, kiedyś zbierałam opakowania po nutelli-byly takie szklane, zfejmowalo się wieczko i była szklanka. Te szklanki są do dziś:)
    Zapraszam Cię na konkurs-niespodziankę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba każdy ma lub miał te szklanki w domu!

      Usuń
  3. Ja też staram się nie gromadzić takich pierdół, ale niektóre rzeczy powtórnie wykorzystujemy. Słoiczki wykorzystujemy jako świeczniki, pudełka oklejamy i chowamy z nich drobne przedmioty i zabawki Ali, a pojemniki po kawie służą nam do przechowywania ryżu, kasz i innych sypkich ziarenek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słoiki do mąki i kaszy są dobre szczególnie w domu gdzie przed zimą myszy walą drzwiami i oknami! wygodniej mi się w nich trzyma te produkty niż w pojemnikach do żywności.

      Usuń
  4. też zbieram :) np. mam szklanki po nutelli, a w słoikach po kawie trzymam przyprawy i herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia szklanki po nutelli i po jakiejś musztardzie chyba są lub były chyba w każdym polskim domu!

      Usuń
    2. chyba tak, bo musztardówki to u teściowej są :P, a ja mam jeszcze metalowe puszki po duńskich ciastkach gdzie trzymam nitki, guziki i gumę do gaciów :P

      Usuń
  5. Ja uwielbiam doniczki i zazdroszczę Ci tej od Lesi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana Lesia sprzedaje swoje dzieła także pewnie ma więcej takich cudeniek :)

      Usuń
  6. A my nazbieralismy juz tyle plastikowych pojemnikow, ze wykorzystujemy je do wszystkiego:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowiek odkłąda - bo przecież się przyda, a później okazuje się że się nie przydaje....i wyrzucam

      Usuń
  7. Wszystko, wszystko tak jak Ty lubię wykorzystac!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) czasami pewne śmieci wręcz przemawiają do mnie słowami wykorzystaj mnie ;)

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)