środa, 29 października 2014

Przygody z książką: piszę i liczę


http://dzikajablon.wordpress.com/2014/09/09/przygody-z-ksiazka-nowy-projekt-blogowy/
 Witam Was serdecznie. Nadszedł kolejny tydzień projektu przygody z książką i kolejne moje propozycje. Tym razem jest coś do poczytania, do zrobienia i zabawy....
W duchu patriotyzmu dalej trzymam się polskości. Tym razem przyszła pora na alfabet. Dodatkowo chciałabym przedstawić także pozycję z cyferkami. 2 książki - jedna seria. Cyferkowo - Poznaję cyferki i Literkowo - poznaję literki to moja propozycja nauki podstaw dla Maluchów i trochę starszych dzieci (Gr. Wydawnicza Foksal - Wilga).
Opisać miałam je już dawno - jednak Żuk posiada tyle książek, że czasami trudno jest się zdecydować na to, które czytamy wieczorem, a co dopiero zadecydować którą opisać. Przebieram więc książki i wybieram te, do których zaglądamy najczęściej.
Cyferkowo i Literkowo to pozycje pisane lekką rymowanką, a każda z rymowanek opowiada kolejno o cyfrach i opisuje po kolei alfabet. Prosty język powoduje, że po kilku razach wpada w ucho i zapamiętuje się większość tekstu. Żartobliwy ton sprawia, że czytanie i przy okazji nauka jest przy okazji świetną zabawą. Kartonowa twarda oprawa nadaje się już dla najmłodszych. A obrazki pomimo całej palety barw i zminimalizowania zużycia materiału i umieszczeniu np. kilku liter na jednej stronie nie wywołują zamętu w głowie i nie przytłaczają nawałem i pstrokacizną.





W jednym z wakacyjnych postów pokazałam prosty sposób na zabawę literkami (do cyferek także można to podpiąć). Wtedy upały powodowały, że część dnia trzeba było spędzić w domu, a ja starałam się w te wolne dni przekazać jej jak najwięcej wiedzy w zabawie. Wiedziałam, że jak pójdzie do przedszkola, a ja do pracy nie będę mogła poświęcać jej tyle czasu i pracy ile bym chciała.Po krótce zabawa polegała na wydrukowaniu liter na papierze samoprzylepnym i obrazów zaczynających się na daną literę. Stworzyłyśmy plakat alfabetyczny z obrazami, które ułatwiały nam odgadywanie jaka jest to litera. Świetna zabawa i przy okazji dobry sposób na naukę. Nasz alfabetyczny misz masz można obejrzeć TU.

Ostatnią moją propozycją jest ciężka praca dla rodzica, która poskutkuje w przyszłości łatwiejszą nauką dla dziecka. Postanowiłam sama stworzyć ćwiczenie dla Żuka. Ćwiczenie, w którym będzie ćwiczyła pisownię. I choć na razie ma w nosie naśladowanie pisania tego co jej proponuję to wiem, że kiedyś wyciągnę tę moją prywatną książkę i będziemy się z nią świetnie bawić. Znalazł się tam cały alfabet, wraz ze szlaczkami, które świetnie ćwiczą małą rączkę dziecka. Pamiętam, że jak byłam mała mama pisała mi na kartce literki, a ja musiałam do końca kartki naśladować tym wzorem pisownię mamy. Świetnie się przy tym bawiłam i nie bardzo zdawałam sobie sprawy z tego, że mama robiła to z jawną premedytacją by ułatwić mi życie. Mam nadzieję że Żuk także doceni kiedyś moje wysiłki :) Polecam Wam drodzy rodzice tę formę - jest okazja by przypomnieć sobie prawidłową pisownię naszego pięknego polskiego alfabetu :)
pozdrawiam PR!



ps. zdjęcia mi się poustawiały jak chciały....ale chyba nie przeszkadza to w ich oglądaniu :)

27 komentarzy:

  1. Wartościowa książeczka jak widzę. Ja piszę jak kura pazurem, więc i mnie by się taka lekcja przydała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po prostu masz charakter pisma lekarski....a nie od razu jak kura pazurem :)

      Usuń
  2. Świetne książki:) Musimy nabyć. Na razie do nauki literek slużą nam układanki, literki magnetyczne i książka "Abecadło" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście na tych książkach nie poprzestajemy, mamy jeszcze drewnianą układankę koguta z literami, którą Żuk uwielbia i książeczki magnetyczne....ale te jej najbardziej przypadły do gustu, dlatego pokazuję i polecam.

      Usuń
  3. Miałyśmy kiedyś te książeczki z biblioteki... Bardzo fajne są :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo lekko i przyjemnie się je czyta :)

      Usuń
  4. Ech, kaligrafuję mojej KoCórce literki ale ona ma je głęboko w nosie póki co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to podobnie jak u mnie, próbuję ją namówić na pisanie ale ona woli rysowac ziemniaki.... twarda jestem, może kiedyś mi się uda!

      Usuń
  5. Literki dopiero przed nami, a idac duchem patriotyzmu to przerabiam z Gaja wierszyki Tuwima, ale jak na razie to ja sie lepiej bawie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się czasami zastanawiam która z nas lepiej się bawi....i dochodzę do wniosku że chyba ja...

      Usuń
  6. U nas literomania trwa od jakiegoś czasu. Na razie uczę Mateusza rozpoznawać literki i pomalutku wprowadzam pisanie. A tych książeczek nie znałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak ktoś lubi proste rymowanki to są książki dla niego. a co do nauki pisania Żuk twardo obstaje przy rysowaniu ziemniaków...litery jak na razie na w nosie...

      Usuń
  7. Też zmagamy się z nauką literek. Niestety o ile mój Maks pilnie ćwiczył i szybko nauczył się czytać, o tyle Weroniki literki w ogóle nie interesują i ma je kompletnie w nosie. Absolutnie nie chcę jej zmuszać, żeby skutek nie był odwrotny, ale ona za rok pójdzie do szkoły!! Wypróbuję zaproponowane przez Ciebie książeczki, może rozbudzą w niej głód wiedzy:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może okażą się ciekawszą formą nauki niż zwykły alfabet, początkowo traktowaliśmy je jak książki do poduszki może ta forma nauki będzie lepsza?

      Usuń
  8. Dobra propozycja dla tych dzieci, które już gotowe i chętne do zapoznania się z literami. Takie książki otwierają możliwości wielu literkowych zabaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właściwie nie patrzyliśmy na to czy Żuk gotowa na literki, początkowo traktowaliśmy te pozycje jako książki do poduszki,a z czasem zaczęła łapać literki i cyferki :)

      Usuń
  9. dla literkowych zmagaczy - super

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie ;) My we wrześniu zaczęłyśmy zabawę z literkami "na poważnie" ;) Czyli pierwszą klasę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to już na prawdę poważna sprawa, na poważnie musisz dopingować swoje dziecko w nauce; my na razie mamy ten przywilej, że możemy sie jeszcze bawić!

      Usuń
  11. Piękna szata graficzna. U nas do czytania jeszcze długa droga, ale będę pamiętała o Twojej recenzji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedne z ulubionych Żukowych książeczek!

      Usuń
  12. Ciekawa propozycja zwzwłaszcza, że u nas ostatnio coraz większe zainteresowanie literkami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są naprawdę warte uwagi, Żuk je uwielbia, większość literek zna już na pamięć.

      Usuń
    2. Chyba przestanę dodawać komentarze z telefonu :-p Jak patrze na błędy, które robię to mi wstyd, bo ja piszę swoje a słownik swoje ;-)

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)