środa, 1 października 2014

Przygody z książką: "Patataj, patataj, pojedziemy w cudny kraj...a jak zowie się ten kraj?"

Zważywszy na nasze ostatnie osiągi w siatkówce wszyscy ostatnio są patriotami. Szkoda, że tylko w takich momentach gdy osiągamy sukcesy. Szkoda, albo dobrze, że chociaż w takich....Choć słysząc w koło ciągłe narzekania na nasz kraj, system i władze odnoszę wrażenie, że patriotyzm to tylko puste słowo i jedynym momentem, w którym bezkarnie można go używać jest moment opisywania lektury o tematyce wojny w szkole średniej.
A propo książek i tematów z książkami związanych ja patriotką jestem i bynajmniej nie przez książki o tematyce wojennej, ale głównie przez to, że choć wiele mi się tu nie podoba to kocham swój kraj i jestem dumna z tego, że właśnie tu się urodziłam. A co do patriotyzmu książkowego naszą główną, podstawową i ukochaną lekturą jest "Co słonko widziało wędrując po niebie" Marii Konopnickiej, o której chciałabym Wam opowiedzieć w ramach nowego projektu blogowego "Przygody z książką" organizowanego przez Justynę prowadzącą bloga Dzika Jabłoń. Tematyka książek jest bardzo bliska naszemu sercu więc nie zawahałam się nawet kiedy Gosia zaproponowała mi dołączenie do miłośników książek i pochwalenie się moją miłością do nich przy pomocy ów projektu. Zapraszam do lektury posta i mam nadzieję, że zachęcę nim także do lektury książki.



Nie ukrywam, że "Co słonko widziało...." to lektura mojego dzieciństwa i głównie przez to mam do niej wielki szacunek i sentyment. Nie będę także ukrywać przed Wami faktu, że o niej zupełnie zapomniałam gdyż wersja moja i mojego brata dawno już uległa biodegradacji i podejrzewam, że zasiliła szereg jakiegoś brukowca oddana na makulaturę. Przypomniała mi o niej mama przywożąc któregoś razu taką właśnie książkę Żukowi. 
Zacznijmy jednak od początku - głównie od tego, że uwielbiamy czytywać (my - ja i A.) Córce naszej wiersze i bajki wierszem pisane. Ona natomiast na takich bardziej się skupia niż na długich bajkach. Choć teraz już coraz częściej zaglądamy także do ksiąg z baśniami, to dla maluchów polecać będę zawsze rymowanki i wierszyki. Polscy poeci dzieciom to obowiązkowa pozycja zajmująca miejsce w Żukowej biblioteczce. Obok niej na równi stoi właśnie Maria Konopnicka ze swoim wędrującym słonkiem.
Książka ta jest zbiorem najpiękniejszych wierszy Konopnickiej podzielonych na 4 pory roku. Każda pora opowiada wierszem o charakterystycznych dla niej zjawiskach natury i dawnych obyczajach ludzkich. Czytając każdy wiersz daje się odczuć wielkie poszanowanie do natury i miłość do ojczyzny. Momentami aż kręci mi się łza w oku gdy czytam na głos Żukowi przed snem - choć nie wiem czy powodem jest duch patriotyzmu czy wspomnienie dzieciństwa. Choć czasem trzeba zatrzymać się i zastanowić nad znaczeniem pewnych słów ze staropolszczyzny, ten świat przedstawiany w kilku wersach wiersza mieni się paletą barw natury i przenosi czytelnika bezpośrednio do tego cudownego świata, a oczami wyobraźni widzi się ten "...cudny kraj, gdzie Wisła modra płynie  i szumią zboża na równinie...".
Żuk oczywiście ma kilka ulubionych wierszy w całej książce, które sięgając po nią musimy przeczytać, inne natomiast lubi mniej i czasami prosi mnie żebyśmy poszły o wiersz dalej. Zna nawet 2 lub 3 na pamięć, kilka z nich kojarzy na tyle , że ja zaczynam czytać wers, a ona go kończy. Wiele z tego zapewne nie rozumie, ale jestem pewna, że kiedyś za "dzieścia" lat kiedy sięgnie po tę lekturę i zacznie czytać ją swoim dzieciom tak jak ja, błyśnie jej w głowie myśl  "jej ja to znam" i wiele z nich będzie tak jak ja mówić z pamięci.
Szczerze polecam lekturę dla Maluszków i Starszaków! U nas wersja z wydawnictwa SARA, w miękkiej oprawie klejona - szybko niszczeje. Za to bardzo ceniona przeze mnie za prostotę i jasność przekazu obrazów. 
Polecam PR!



Przyznam się szczerze że książkę tą chciałam opisać już dawno jednak brakowało mi mobilizacji i kopa w przysłowiowe 4 litery. Ale dzięki Gosi i projektowi blogowemu Przygody z Książką  noga mobilizacji została rozbujana i ów kopa otrzymałam. Dzięki!
Pozdrawiam i polecam PR!


24 komentarze:

  1. Też mamy tą książkę i moje dziewczyny mają zwyczaj kazać mi czytać wierszyki jak siedzą razem w wannie. Wygląda to tak, że one się bawią w wodzie a ja siedzę obok na krześle i czytam im wiersze. Nie chcą niczego innego jak właśnie Konopnicką na przemian z Brzechwą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja osobiście uwielbiam tą książę, moim zdaniem jest pięknie napisana :) a z tym czytaniem w wannie - moja Panna każe sobie czytywać ANGORĘ podczas kąpieli :)

      Usuń
  2. Jeszcze nie posiadamy tej książki...ale nic straconego zawsze można kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o książkowy projekt?
    Super ale Angora? serio?

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam Konopnicką z czasów z szkoły. Wiersze mamy w domu, ale teraz woli normalne książki. Ale wiersze mają swój urok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zmusić nikogo się nie da do czytania i słuchania, jednak myślę że pozycję tę warto w domu mieć, to taka namiastka polskości :) pozdrawiam!

      Usuń
  5. Fajna książeczka :)
    Ps. super, że zmieniłaś komentowanie z googla+ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wreszcie doszłam do tego jak to zrobić, przypłaciłam za to moimi wszystkimi komentarzami :)

      Usuń
  6. Książeczkę zapewne przeczytamy! Co do opcji komentarzy, zgadzam się z Agnieszką, bo nie wiem czemu, ale z googla źle się komentuje. Natomiast z siatkówką staliśmy się patriotami, bo sukces ma wielu ojców, porażka zaś nikogo:). Tak to już jest. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książeczkę oczywiście polecam - kwintesencja polskości - a co do komentowania, wyjaśniłam już pod wpisem Agnieszki, wreszcie doszłam do tego jak to zrobić....

      Usuń
  7. O, Konopnicka. Też mamy w domu kilka tomów, choć akurat tego nie mam i dziewczyny lubią od czasu do czasu posłuchać tych wierszy. Lubią na przykład "Ogródek" (zadziwiające, że też przelatuje po temacie porami roku) i jak zacznę czytać to nie wybrane wiersze tylko od deski do deski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam Konopnicką, chyba najbardziej ze wszystkich polskich poetów. wydaje mi się że jej wiersze są najbardziej przystępne dla dzieci, choć zaplątana w nich staropolszczyzna płata mi czasami figle :)

      Usuń
  8. Konopnicka - lubię, ale nie wszystko. Rok temu czytałyśmy namiętnie, teraz wróciłyśmy do Tuwima :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja oczywiście nie twierdzę że wszystko jest świetne, są takie wiersze których ja nie lubie, są takie których Żuk nie lubi ale ogólnie w całokształcie to chyba ją najczęściej czytujemy :) pozdrawiam

      Usuń
  9. Wspaniale, że przypomniałaś coś z przeszłości, co dziś wciąż żyje :) Jedna z książek mojego dzieciństwa. Chciałabym móc ją odszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie moja mama też bym penie o niej zapomniała, jak zaczęłam czytać to obrazy dzieciństwa zaczęły migać mi przed oczami :)

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. uważam że wiersze i bajki wierszem pisane są najbardziej przystępną formą bajek dla małych dzieci, a częste czytanie rymowanek powoduje że dziecko szybko zapamiętuje i powtarza co sprzyja nauce mowy :)

      Usuń
  11. Wiersze dla dzieci uwielbiamy, ale za Konopnicką nie przepadam i zdania raczej nie zmienię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak kto lubi, ja osobiście uważam że umieszczanie Mickiewicza w książkach typu Polscy Poeci Dzieciom to porażka :) pozdrawiam!

      Usuń
  12. Projekt bardzo mi się podoba. :) Chyba i ja się przyłączę do drugiej edycji. ;)
    A książeczki nie znam, ale bardzo fajnie się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie że tak - świetna zabawa no i z korzyścią dla wszystkich bo można dowiedzieć się o istnieniu wielu świetnych pozycji o których wcześniej nie miało się pojęcia.

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)