piątek, 24 października 2014

18 na karku i 11 lat doświadczenia życiowego

Miałam zrobić podsumowanie kolejnego minionego roku, mojego prywatnego roku. Jednak ostatki sił jakie mi pozostały sprawiają, że myślę tylko o tym aby trafić do łóżka i przytulić się do A.....no może jeszcze o tym żeby Żuk przespała dzisiejszą noc i nie kazała nam opowiadać wierszyków o 3 nad ranem. Przepracowanie i zmęczenie razem (wiem, że to jedno  i to samo ale tak dumnie razem wyglądają), moja ostatnia dwudziestka i jedna czynność wykonywana w kółko przez tydzień, która spowodowała że zaczęłam robić machinalnie i za dużo myśleć powodują, że w mojej głowie zalęgło się wiele nie do końca zdrowych myśli, powiedziałabym nawet przepełnionych goryczą... Jedyne co mogę rzec podsumowując ten rok to to, że przetrwałam kolejny nieprzespany rok, a na pocieszenie dodaję sobie, że za dwa dni mój brat też będzie straszy o rok więc nie jestem sama :) i on ma mniej włosów niż ja to nawet jestem trochę lepsza od niego...Starsza o 4 lata i więcej włosów ma!
 Ten rok przyniósł mi wiele radości, trochę smutków i zmartwień, choć jakby je tak zbilansować to i tak byłby na + więc mogę rzec że był udany.
Nasze małe wielkie dzieło - Nasze Szczęście - Żuk - rozwinęła się niewyobrażalnie, rozkwita jak piękny kwiat i umila nam życie swoją osobą. To, że nam nie śpi coraz mniej mi przeszkadza, a coraz bardziej zaczynam traktować te pobudki jako rutynę. To w sumie dobrze bo przestały mnie denerwować.
 Wytrwałam rok pisząc - choć nie obyło się bez przeprowadzki z blooga na blogspot...ale to tylko taki mały zabieg kosmetyczny :) Dzięki blogowaniu poznałam osobiście i wirtualnie wiele ciekawych i bardzo wartościowych osób - co jest chyba największym osiągnięciem blogera (przynajmniej dla mnie).
 Udaje nam się (mi i A.) nadal trwać w naszej prywatnej wizji udanego i szczęśliwego małżeństwa. Jest to stabilna podstawa przy tworzeniu rodziny!
Mamy wiele planów i marzeń. Czekamy z niecierpliwością na wiele wydarzeń, które mają wkrótce nastać. Staramy się cieszyć każdym dniem i szanować siebie i innych, staramy się wychowywać nasze dziecko zgodnie z naszymi zasadami i poglądami i cieszymy się patrząc, że nasze wychowanie idzie w tym kierunku który obraliśmy.
Dlaczego pisząc podsumowanie swojego roku piszę o nas? Bo już prawie od 7 lat jesteśmy jednością - prawdziwą rodziną. Nic nie dzieje się w moim życiu bez nich, a w ich życiu beze mnie i gdybym napisała ten post w jednej osobie byłby zwykłym kłamstwem.
Choć wizja mojej ostatniej 20 nie napawa mnie optymizmem zaczęłam sobie ostatnio powtarzać (za radą mojego innego brata, ciotecznego, też młodszego i też bardziej łysego niż ja - chyba nie jest ze mną aż tak źle ;)) że mam 18 na karku i 11 lat doświadczenia. I tym miłym akcentem pozdrawiam Was serdecznie!
O rok starsza PR!

18 komentarzy:

  1. Wszystkiego co najlepsze raz jeszcze...też jestem o 4 lata starszą siostrą, ale mój brat jest bardzo wysoki i przez to zawsze pytali czy to ja jestem Młodszą siostrą...a może lepiej wyglądam:P Ja zawsze w swoje urodziny się cieszę...jak on ma swoje to wtedy sobie przeliczam i dół mnie łapie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ja mojemu też zazdroszczę że ma te 4 lata mniej...

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego, kochana. Jako koleżanka która ma już doświadczenie, jak to jest obudzić się z 3 przed. I przyznam szczerze, że nie odczułam niczego nadzwyczajnego miedzy porankiem kiedy miałam jeszcze 29 a porankiem kiedy obudziłam się mając 30 lat. Była tylko jedna różnica odebrałam mnóstwo telefonów z pytaniem czy coś się zmieniło w związku z tym, że skończyłam 30 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dobrze wiedzieć że nie jest tak źle, pocieszyłaś mnie :)

      Usuń
  3. Kochana :D no to czekam na kolejny rok :D a ja za niecałe 4miesiące 30chę będę miała :D i tez co chwila różne myśli mnie nachodzą-ale zawsze więcej tych wesołych :D
    Naj naj naj :D :*
    --------------------------------------
    zapraszam na mój blog www.kolor-owanka.blogspot.com
    oraz na nowy FIT :D www.kolorowanka-fit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze raz wszystkiego dobrego! Chciałabym być tak młoda jak Ty- mi już za niedługo cztery dychy wskoczą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! ps. mamy ponoć tyle na ile się czujemy :)

      Usuń
  5. Wszystkiego co najlepsze!!!! Rzeczywistości piękniejszej od marzeń!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego, toż Ty w tym samym wieku co ja i też tyle samo po ślubie :)
    Więc jeszcze raz wszystkiego najlepszego i przespanych nocy życzę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ miło czyta się takie podsumowanie - nigdy tego nie robiłam, a szkoda bo ludzka pamięć coraz częściej zawodzi.
    W kwestii niewyspania jedziemy na jednym wózku :D a kwestii blogowania - gratuluje i życzę kolejnych lat bo bardzo lubię Twoje teksty.
    Pozdrawiam i życzę, aby kolejny rok był tylko lepszy od poprzedniego

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło się czyta takie podsumowanie. Tak, jak w każdej profesji, tak i w rolniczej potrzeba, pasji, zadziorności i wytrwałości. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi miło czyta się takie komentarze :) dziękuję! i oczywiście również pozdrawiam!

      Usuń

Cieszę się drogi czytelniku, że chcesz pozostawić po sobie ślad. Proszę jednak o przemyślane dobieranie słów, gdyż odkąd mam dziecko oduczam się przeklinać :)